Wakacje kredytowe na celowniku

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2020-03-26 22:00

Pierwszy pochwalił się zawieszeniem kredytów hipotecznych mBank, jednak to tylko standardowa oferta, wydłużona z trzech do sześciu miesięcy, gdzie spłaca się odsetki i nie wydłuża harmonogramu, a po tym czasie raty kapitałowe wzrastają.

Czy bank zamierza umożliwić tymczasowe zamrożenie kredytu i wydłużenie okresu spłaty, jak robią to niektóre inne banki” — pyta czytelniczka „PB” w ramach akcji Zdrowy Biznes. Bank odpowiada, że analizuje wprowadzenie alternatywnych wariantów wakacji kredytowych. Jednocześnie podkreśla, że zareagował błyskawicznie na potrzebę zmniejszenia rat kredytowych ze względu na konsekwencje epidemii koronawirusa. mBank wyjaśnia, że dostosował dotychczasowenarzędzia pomocowe do nowych warunków rynkowych, dzięki temu dzisiaj można nie płacić części raty nawet przez pół roku. Co więcej, ze względu na wyjątkową sytuację umożliwia korzystanie z wakacji kredytowych bez wychodzenia z domu — nie wymaga żadnych dokumentów. Dodaje, że korzystanie z wakacji kredytowych nie wpływa na zdolność kredytową klienta, podczas gdy w dotychczasowych rozwiązaniach każdy wniosek był rozpatrywany indywidualnie i obarczony szeregiem warunków. Obecnie bank nie pobiera prowizji za włączenie tej usługi.

— 90 proc. polskich kredytobiorców spłaca równe raty, czyli na początku większą część stanowią odsetki, a im bliżej końca, tym bardziej proporcje się zmieniają — część odsetkowa jest marginalna w stosunku do kapitałowej, przy czym warto zaznaczyć, że nawet na początku rata kapitałowa to około 70 proc. całej raty kredytowej — mówi Marzena Kucharska, ekspertka mBanku.

Jej zdaniem zanim kredytobiorca sięgnie po którekolwiek z narzędzi oferowanych przez jego bank, mających na celu mu ulżyć mu w trudnej sytuacji finansowej, powinien zastanowić się nad kilkoma kwestiami: w którym miejscu harmonogramu spłat się znajduje, czy jest w stanie spłacać chociaż część raty, i jak długo jego kłopoty mogą trwać. Opcji pomocowych, oferowanych przez banki, jest wiele. — Można odroczyć kapitał o kilka miesięcy i spłacać odsetki, wydłużając

okres spłaty, co wiąże się z wyższymi kosztami, niż gdybyśmy tego nie zrobili. Albo zamrozić całą ratę, co również jest możliwe, ale trzeba pamiętać, że przez okres przerwy będą naliczane odsetki od kapitału. Koniec końców zapłacimy wyższy rachunek niż w przypadku pozostałych rozwiązań. Natomiast gdy odroczymy spłatę kapitału o pół roku, zaliczając go na poczet rat pozostałych do spłaty zgodnie z harmonogramem, to odsetki również będą wyższe, ale wzrost będzie mniejszy — wyjaśnia Marzena Kucharska. Tymczasem Rzecznik Finansowy (RF) zwrócił się do banków o przekazanie wszystkich wniosków, aneksów i procedur dotyczących odroczenia terminu spłaty kredytów i produktów z nimi związanych. Chce sprawdzić, na jakich warunkach instytucje proponują klientom możliwe odroczenia spłaty kredytu. Przekonuje, że to bardzo ważne, bo część klientów obawia się korzystania z tej oferty.

Rzecznik pyta banki m.in. o mechanizm działania takich wakacji kredytowych, tzn. czy dotyczą one całej raty kapitałowo-odsetkowej, czy tylko części kapitałowej lub odsetkowej. Analizy obejmują też „wymogi sformułowane we wniosku, określające kryteria, które klient musi spełnić, by taki wniosek był przez bank rozpatrzony pozytywnie” i możliwość odroczenia innych należności, wynikających z zawartych umów o kredyt, np. dotyczących produktów bancassurance.