Walizka, która sama się zważy, zamknie i odnajdzie

Walizki, których dziś używamy, były zaprojektowane dla ludzi z ubiegłego wieku.

Wymyśliliśmy taką, która jest dla współczesnych — mówi Alejo Verlini, współwłaściciel firmy, która stoi za walizką Bluesmart. Z wyglądu to zwykła walizka na kółkach, jednak obfituje w wiele funkcji. Przede wszystkim posiada minikomputer, który nią steruje i współpracuje ze smartfonem właściciela. Dzięki temu można jej „powiedzieć”, dokąd jedzie, ile ma ważyć i kogo się pilnować. Sama poinformuje, co w nią spakować, sprawdzi, czy nie stanowi już nadbagażu, zadzwoni, jeśli stwierdzi, że obok nie ma właściciela, sama się zamknie oraz wyśle wiadomość, gdzie się znajduje. Ma również porządną baterię, dzięki której może być źródłem ładowania dla innych przenośnych urządzeń właściciela: telefonu, laptopa czy tableta. Za gadżetem stoi nowojorski start-up Bluesmart, stworzony przez piątkę emigrantów z RPA i Azji. 20 października rozpoczęli kampanię crowdfundingową w serwisie Indiegogo, chcąc zebrać 50 tys. USD na produkcję pierwszych komercyjnych egzemplarzy, ale popularność superwalizki przekroczyła ich najśmielsze oczekiwania. W ciągu zaledwie dwóch dni zebrali 203 tys. USD, czyli 407 proc. kwoty. Firma użyła platformy Indiegogo do przedsprzedaży. Wyprzedała w ten sposób wszystkie tańsze wersje walizki w cenie 195 i 215 USD, ale nie brakuje już chętnych na droższe w cenie 235 USD. Rynkowa cena ma wynosić 450 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Walizka, która sama się zważy, zamknie i odnajdzie