Wall Street w cieniu konfliktu na linii Trump-Fed. Banki i indeksy pod silną presją

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-01-12 13:33

Amerykańska giełda przygotowuje się do nerwowego otwarcia tygodnia, a kontrakty terminowe na główne indeksy wyraźnie tracą na wartości. Inwestorzy z niepokojem reagują na bezprecedensowe zaostrzenie sporu między administracją Donalda Trumpa a Rezerwą Federalną, które uderza w fundamenty niezależności banku centralnego.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dodatkowym ciężarem dla sektora finansowego jest propozycja odgórnego limitu oprocentowania kart kredytowych, co wywołuje ucieczkę kapitału w stronę bezpiecznych aktywów, takich jak złoto.

Krach zaufania do Fed po śledztwie wobec Powella

Bezpośrednią przyczyną pogorszenia nastrojów na nowojorskim parkiecie jest wszczęcie przez Departament Sprawiedliwości dochodzenia karnego przeciwko Jerome’owi Powellowi. Sprawa, dotycząca zeznań prezesa Rezerwy Federalnej w kwestii wydatków na renowację budynków banku, jest przez rynek interpretowana jako próba destabilizacji instytucji. Jerome Powell w niedzielnym oświadczeniu zapowiedział, że nie ulegnie politycznemu zastraszaniu i utrzyma dotychczasowy kurs polityki pieniężnej do końca swojej kadencji w maju. Eksperci ostrzegają jednak, że podważenie wiarygodności Fed zmusza inwestorów do doliczania wyższej premii za ryzyko do amerykańskich aktywów, co widać po dynamicznym wzroście indeksu zmienności Cboe.

Sektor bankowy traci przez propozycję limitu oprocentowania

Kolejnym ciosem dla byczego nastawienia na Wall Street jest zapowiedź Donalda Trumpa dotycząca wprowadzenia tymczasowego ograniczenia oprocentowania kart kredytowych do poziomu 10 proc. na rok. Choć administracja argumentuje ten krok chęcią ulżenia konsumentom, rynek finansowy obawia się drastycznego spadku rentowności banków oraz ograniczenia akcji kredytowej. Reakcja inwestorów w handlu przedsesyjnym jest jednoznaczna. Akcje Citigroup tanieją o około 4 proc., natomiast notowania JPMorgan Chase oraz Bank of America zniżkują o ponad 2 proc. To fatalny prognostyk przed rozpoczynającym się tygodniem, w którym kluczowe instytucje finansowe mają zaprezentować swoje raporty kwartalne.

Ucieczka do bezpiecznych przystani przy rekordach indeksów

W obliczu niepewności politycznej i regulacyjnej kapitał szerokim strumieniem płynie w stronę aktywów typu safe haven. Kontrakty na złoto drożeją o blisko 2 proc., ponieważ inwestorzy obawiają się, że osłabienie niezależności banku centralnego może doprowadzić do utraty kontroli nad inflacją. Co istotne, przecena na rynku kontraktów terminowych następuje w momencie, gdy główne wskaźniki, takie jak S&P 500 i Dow Jones Industrial Average, znajdują się na swoich historycznych szczytach. Na około dwie godziny przed rozpoczęciem sesji kasowej kontrakty na Dow Jones traciły 0,71 proc., na S&P 500 spadały o 0,56 proc., a technologiczny Nasdaq 100 odnotowywał zniżkę rzędu 0,78 proc.

Sezon wyników zweryfikuje fundamenty hossy

Nadchodzące dni będą dla Wall Street testem wytrzymałości, gdyż startuje sezon publikacji wyników finansowych za ostatni kwartał. Uwaga graczy giełdowych skupi się na raportach JPMorgan Chase, Bank of America, Morgan Stanley oraz Goldman Sachs. W obecnych warunkach politycznych nawet solidne zyski mogą nie wystarczyć, by zrównoważyć obawy o przyszłą marżę odsetkową i stabilność systemu finansowego.

Możesz zainteresować się również: