Wall Street wciąż mówi o piramidzie Madoffa

Marek Druś
16-12-2008, 00:00

Na amerykańskich rynkach akcji od co najmniej tygodnia utrzymuje się rytm spadek-wzrost. W piątek indeksy wzrosły, w poniedziałek powinny więc spaść, co się właśnie stało. Dominującym tematem jest wciąż piramida finansowa Bernarda Madoffa. Rosną obawy, że afera może wywołać kolejny odpływ klientów funduszy hedgingowych i zmusi je do wyprzedaży akcji.

Nastroje inwestorów dodatkowo psuła wiadomość o spadku produkcji przemysłowej i rekordowo niskim wskaźniku Empire State. Inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji spółek finansowych. Mocno taniał m.in. największy amerykański bank JP Morgan. Merrill Lynch obniżył cenę docelową jego akcji aż o 39 proc.

Spadały notowania Goldman Sachs, który przed wtorkową sesją miał opublikować wyniki kwartalne. Na rynku technologicznym taniały wyraźnie akcje Apple. Inwestorzy obawiają się spadku popytu na produkowane przez spółkę komórki, odtwarzacze cyfrowe i komputery. Drożały akcje GM i Forda. Wystarczył sygnał, że w Białym Domu szykowany jest plan ich ratowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wall Street wciąż mówi o piramidzie Madoffa