Wejście do ERM2 w 2007 realne, ale lepiej z pasmem symetrycznym

Internet Securities
opublikowano: 2005-03-23 12:01

Przyjęcie euro w 2009 roku nie powinno być zagrożone – realne jest wejście do systemu mechanizmu kursowego ERM2 w 2007 roku, jednak pasmo wahań dla złotego powinno być symetryczne, powiedział agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Stanisław Nieckarz.

Przyjęcie euro w 2009 roku nie powinno być zagrożone – realne jest wejście do systemu mechanizmu kursowego ERM2 w 2007 roku, jednak pasmo wahań dla złotego powinno być symetryczne, powiedział agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Stanisław Nieckarz.

Ostatnio prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz opowiedział się za przyjęciem przez Polskę asymetrycznego pasma wahań w chwili wejścia do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2. Według niego pasmo to mogłoby wynosić 15% po stronie aprecjacji i 2,25% po stronie deprecjacji. Podobną opinię wygłosił minister finansów Mirosław Gronicki.

„W moim odczuciu pasmo odchyleń powinno być +/- 15%. Przyjęcie asymetrycznego pasma, czyli po stronie deprecjacji 2,5%, a po stronie aprecjacji 15%, byłoby niekonsekwentne. Należałoby postulować przyjęcie, stosowanej w przeszłości do innych krajów przystępujących do eurolandu, takiej samej zasady tolerancji symetrycznych odchyleń kursu złotego w jedną i drugą stronę” – powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Nieckarz.

„Po drugie, dopuszczenie do nadmiernej aprecjacji złotego przed wejściem do euro, a następnie ustalenie na tym poziomie ostatecznego kursu przeliczeniowego mogłoby na okres wielu lat niekorzystnie wpływać na gospodarkę. W interesie naszego kraju jest, aby odchylenie [tylko po stronie aprecjacji – przyp. ISB] nie było zbyt duże” – dodał.

Zdaniem Nieckarza, ostatnia decyzja ministrów finansów krajów Unii Europejskiej (tzw. EcoFin) – potwierdzona podczas szczytu UE w Brukseli – daje szanse przyjęcia euro w 2009 roku, a w 2007 roku – wejścia do systemu ERM2, czyli do tzw. poczekalni przed strefą euro, w której waluta ma poruszać się w dopuszczalnym paśmie wahań.

„Ostatnio poczynione uzgodnienia w ramach EcoFinu w sprawie sposobu zaliczania do sektora finansów publicznych aktywów funduszy emerytalnych dają szanse, że rok 2009 nie powinien być zagrożony dla naszego przejścia na euro, ponieważ redukcja tych dodatkowych 1,5 pkt proc. deficytu budżetowego w relacji do PKB może być rozłożona w czasie. Wejście do ERM2 w 2007 roku i zastąpienie złotego przez euro w 2009 roku staje się więc coraz bardziej realne” – powiedział ISB Nieckarz.

Ministrowie finansów krajów UE zgodzili się na stopniowe usuwanie otwartych funduszy emerytalnych (OFE) poza sektor finansów publicznych – po 20% rocznie. Dzięki temu Polska będzie musiała obniżyć deficyt do poniżej 3,0% PKB dopiero w 2009 roku, gdy będzie już w strefie euro.

Całkowite wyłączenie oszczędności z tytułu OFE z sektora finansów publicznych zwiększyłoby deficyt budżetowy Polski o ok. 1,5 pkt proc., co uniemożliwiłoby zejście poniżej unijnego limitu 3,0% PKB w 2007 roku.

Zaktualizowany polski program konwergencji zakłada stopniową obniżkę deficytu do 2,2% PKB w 2007 roku z 5,4% w roku 2004 (włączając do obliczeń OFE).