Potentat musi poczekać ze sprzedażą akcji gazoportu, aż Gaz System zaakceptuje cenę akcji. Skarb natomiast zmienił mu radę.
Wczoraj walne Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) miało wydać zgodę na sprzedaż 100 proc. akcji spółki Polskie LNG państwowemu Gaz Systemowi. Polskie LNG ma budować i eksploatować terminal gazu skroplonego w rejonie Świnoujścia. To strategiczny projekt, mający zmniejszyć uzależnienie Polski od dostaw gazu z Rosji. PGNiG podało nawet cenę (52 mln zł), jaką chce uzyskać od Gaz Systemu za akcje operatora terminala. Tymczasem nieoczekiwanie akcjonariusze — największy to skarb państwa
— zmienili porządek obrad walnego i przerwali je do 26 listopada. Zdążyli jednak dokonać zmian w radzie nadzorczej — odwołano z niej Joannę Stuglik i Huberta Konarskiego. Ich miejsca zajęli Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu Ropy Naftowej i Gazu w Ministerstwie Gospodarki, oraz Marek Karabuła, prezes Nafty Polskiej.
— Spółkę czekają duże zmiany. Ma realizować poważne projekty inwestycyjne. Chodzi o to, by rada mogła wspierać zarząd w tych działaniach — mówi Maciej Wiewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.
Resort skarbu wyznaczył więc Markowi Karabule zadanie obserwowania pod kątem merytorycznym i menedżerskim poczynań zarządu, jeśli chodzi o projekty gazowe i inwestycje w elektroenergetykę. Maciej Kaliski jako ekspert od rynku gazu ma wspierać zarząd merytorycznie.
— Co do spółki Polskie LNG, to czekamy, aż rada Gaz Systemu zatwierdzi uchwałę dotyczącą jej zakupu — mówi Maciej Wiewiór.
22 października resort skarbu dokonał zmian w radzie i zarządzie Gaz Systemu.