Większość funduszy przyniosło zyski

Bernard Waszczyk
opublikowano: 05-05-2010, 15:07

Kwiecień – mimo problemów Grecji i niechęci inwestorów do strefy euro – dla większości klientów funduszy był stosunkowo udany.

O dziwo, pomimo złych wiadomości płynących z rynków finansowych, warszawska giełda zakończyła pierwszy wiosenny miesiąc na plusie. Praktyczne bankructwo Grecji, a w ślad za nim - nerwowe reakcje inwestorów, także w kilku innych unijnych krajach (Hiszpania, Portugalia), co do których rosły obawy, że mogą podzielić los Grecji, nie wpłynęły w sposób znaczący na portfele właścicieli funduszy inwestycyjnych.

Niemal wszystkie główne indeksy mierzące koniunkturę na warszawskim parkiecie zachowały w kwietniu niespotykaną ostatnio zgodność i zakończyły miesiąc z bardzo zbliżonym urobkiem. WIG, WIG20 i mWIG40 zyskały od 2 do 2,1 proc. i tylko sWIG80, wskaźnik najmniejszych spółek notowanych przy ul. Książęcej, wyłamał się z tego towarzystwa, rosnąc o niespełna 0,5 proc. Jednak ci, którzy inwestują właśnie w tym segmencie rynku, nie powinni narzekać, bo licząc od początku roku, to właśnie oni zarobili najwięcej. sWIG80 zyskał bowiem w tym czasie 12,6 proc., podczas gdy WIG 8,3 proc., zaś grupujący walory największych firm WIG20 zanotował wzrost o 6,7 proc.

Tabela 1.Tabela 1.

Przekłada się to, oczywiście, wprost na wyniki funduszy inwestujących w akcje małych i średnich przedsiębiorstw, które w ostatnich czterech miesiącach – wśród obserwowanych przez nas kategorii funduszy – okazały się najlepszą inwestycją, dając średnią stopę zwrotu na poziomie dokładnie takim, jak wspomniany powyżej sWIG80, czyli 12,6 proc.

W kwietniu fundusze akcji polskich małych i średnich spółek poradziły sobie jednak nieznacznie gorzej (średnio 1,6 proc.) od funduszy inwestujących na szerokim rynku akcji (2,2 proc.). Fundusze MiŚ zyskały przeciętnie tyle samo, co fundusze mieszane (zrównoważone i aktywnej alokacji), czyli 1,6 proc., zaś fundusze stabilnego wzrostu 0,8 proc.

Kłopoty Grecji w sposób oczywisty przekładają się na postrzeganie całej strefy euro przez inwestorów. Jest to widoczne w wynikach funduszy – do trzech najsłabszych grup w kwietniu należały fundusze akcji europejskich rynków rozwiniętych (-0,6 proc.), które w ujęciu walutowym przyniosły -1 proc., oraz fundusze dłużnych papierów wartościowych denominowanych w euro (w ujęciu walutowym straciły 0,2 proc.).

Tabela 2.Tabela 2.

Pod względem średniej stopy zwrotu, najlepszą kategorią w ubiegłym miesiącu okazały się więc fundusze, trzymające się z dala od państw, w których walutą rozliczeniową jest euro. Najlepiej wypadły fundusze akcji zagranicznych sektora nieruchomości (inwestują w spółki z branży budowlanej i nieruchomości głównie z regionu określanego mianem europejskich rynków wschodzących), które średnio dały zarobić 4,3 proc. Stosunkowo niewiele ustępowały im fundusze akcji amerykańskich (3,6 proc.) oraz fundusze akcji europejskich rynków wschodzących (3,2 proc.).

Kolejny miesiąc w zestawieniu wszystkich funduszy otwartych, bez względu na kategorie, do których należą, czołowe miejsca zajęły fundusze z rodziny Superfund. Tym samym powoli odrabiają one straty z ostatniego roku. Za sprawą wzrostu notowań złota, dobrą inwestycją były też fundusze inwestujące w ten kruszec. DWS Gold przyniósł 7,7-proc. stopę zwrotu, a Superfund Goldfuture 7,1-proc.

W sumie, w ujęciu złotowym, na plusie było ponad 90 proc. funduszy. Współczując Grekom, miesiąc pod względem inwestycyjnym, klienci funduszy mogą zaliczyć do tych udanych.

Tabela 3.Pogorszeniu uległa koniunktura w segmencie funduszy polskich papierów dłużnych. Tabela 3.Średni zysk wyniósł tylko 0,2 proc. –  „tylko”, bo w ostatnich miesiącach te fundusze przyzwyczaiły nas do zysków rzędu 1-2 proc. w skali miesiąca. Taki stan rzeczy spowodowany jest korektą na rynku obligacji, czemu sprzyjają ostatnie dane o wzroście sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej czy płac, potwierdzające rosnącą aktywność gospodarczą. To z kolei może skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do rozważenia podwyżek stóp procentowych, co zazwyczaj negatywnie odbija się na cenach obligacji, a w konsekwencji także na wycenach jednostek uczestnictwa funduszy w nie inwestujących.

Bernard Waszczyk
Specjalista Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bernard Waszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Większość funduszy przyniosło zyski