Wielka wojna telewizji z internetem

opublikowano: 21-03-2017, 22:00

Na świecie wydatki na reklamę TV i online zrównały się już w ubiegłym roku. W Polsce może to nastąpić w 2020 r.

Blisko 40 proc. polskich internautów spędza od trzech do czterech godzin dziennie na oglądaniu treści wideo — wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradczą PwC.

Zamiast TV: Odbiorcy coraz częściej wolą oglądać materiały wideo na urządzeniach mobilnych.

— Dane te są spójne z badaniami telemetrycznymi. Przeciętny Polak przed telewizorem zasiada na ok. cztery godziny dziennie. Internetowym treściom wideo odbiorcy pozostają wierni w takim samym stopniu. Mogłoby się więc wydawać, że jest to bardzo dobra wiadomość dla firm działających w tym sektorze — producentów i dystrybutorów.

Niestety, z badania wynika też, że 33 proc. respondentów oczekuje dostępu do darmowych materiałów online — zauważa Paweł Wesołowski, lider zespołu do spraw telekomunikacji, mediów i technologii w PwC Polska.

Coraz więcej treści online

Cenna uwaga dla operatorów telewizji kablowych i platform cyfrowych: trzech na czterech ankietowanych wolałoby samodzielnie skomponować kupowany pakiet kanałów. Aż 43 proc. respondentów twierdzi, że oferty są obecnie nazbyt rozbudowane. Odbiorcy gubią się w nadmiarze treści. Może to wynikać również z faktu, że do głosu dochodzą nowe trendy. Już 62 proc. internautów ogląda materiały wideo na urządzeniach mobilnych.

Milenialsi natomiast (w tym badaniu osoby będące obecnie w wieku 18-35 lat) preferują krótkie filmiki (55 proc.), a oglądają je w mediach społecznościowych (62 proc.).

Czy oznacza to, że można już ogłosić śmierć telewizji? W Polsce jest na to zdecydowanie za wcześnie, choć niewątpliwie młodsze pokolenia konsumują treści wideo w zupełnie inny sposób niż osoby starsze. W przypadku milenialsów granica między tradycyjną telewizją a materiałami publikowanymi w internecie będzie się coraz bardziej zacierać.

— Firma Netflix w początkowym etapie swojej działalności żyła z wypożyczania treści wideo za pośrednictwem poczty. Obecnie korzysta z formuły streamingowej. Najwięcej inwestuje jednak w produkcję własnych, unikalnych treści. Badania wskazują, że im młodszy odbiorca, tym ważniejsze jest dla niego posiadanie takowychw ofercie — mówi Michał Kreczmar, dyrektor zespołu ds. transformacji cyfrowej w PwC Polska.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W sieci wszystko za darmo

A z jakich serwisów użytkownicy korzystają najchętniej? Głównie bezpłatnych. W Polsce w czołówce jest oczywiście YouTube (74 proc. wskazań) oraz platformy Ipla.tv (blisko 45 proc.) i Player.pl (33 proc.).

— W pełni płatne platformy w naszym zestawieniu pojawiają się dopiero w drugiej dziesiątce. W internecie najczęściej oglądamy wideo, pod warunkiem że oferowane jest ono za darmo, często nie bacząc nawet na legalność jego pochodzenia — dodaje Paweł Wesołowski.

Dodatkowo 75 proc. odbiorów serwisów online przy wyborze treści korzysta z podpowiedzi — może to być wskazanie znajomego lub nadawana w innym kanale reklama programu. Przewagą dużych platform jest możliwość wykorzystywania algorytmów rekomendujących. Analitycy PwC sprawdzili również to, czy odbiorcy są skłonni do oglądania reklam w zamian za darmowe udostępnienie materiału wideo w internecie. Na taki układ zdecydowałoby się 61 proc. respondentów (najwięcej wśród młodych użytkowników).

Na urządzeniach mobilnych

Z badania wynika, że do urządzenia dostosowujemy również rodzaj oglądanych treści. Komputer sprawdza się w przypadku krótkich, maksymalnie pięciominutowych filmów i produkcji telewizyjnych udostępnianych na e-platformach.

W telewizorze natomiast użytkownicy wolą oglądać filmy, seriale, wydarzenia transmitowane na żywo, sport i wiadomości. A co przekonałoby ich do oglądania większej liczby treści wideo na urządzeniach mobilnych? Przede wszystkim lepsza dostępność Wi-Fi (ponad 46 proc. odpowiedzi), szybsze ładowanie materiałów (41 proc.) i niższy koszt danych (37 proc.). Jak się okazuje, niewiele osób testowało technologię wirtualnej (19 proc.) i rozszerzonej rzeczywistości (11 proc.).

— Zaskoczył nas fakt, że milenialsi podchodzą do tych rozwiązań równie sceptycznie, co osoby po 50. roku życia. Być może w grę wchodzi bariera finansowa. Grupy te mają mniejszą siłę nabywczą i rzadziej sięgają po nowe technologie — dodaje Michał Kreczmar.

33 proc. Taka grupa badanych uważa, że za treści wideo udostępniane w internecie nie powinno się płacić.

62 proc. Tylu milenialsów, korzystając ze smartfonów, ogląda treści wideo udostępniane w mediach społecznościowych. 55 proc. preferuje krótkie filmiki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane