WIG z szansą na solidną zwyżkę?

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-10-01 00:00

Niedoważenie polskich akcji w portfelach zagranicznych funduszy… dobrze wróży warszawskiej giełdzie — uważa Tomasz Korab z Eques TFI.

Polska giełda wśród rynków wschodzących pozostaje jedną z najbardziej niedocenianych przez zarządzających zagranicznych funduszy. W połowie września udział w portfelach ten był o prawie 40 proc. niższy niż waga polskich akcji w benchmarkowym MSCI. Zdaniem Tomasza Koraba, prezesa Eques TFI, to dobra wiadomość, bo oznacza, że teraz globalni gracze mogą już tylko kupować.

— Istnieje szansa na zmianę lidera zwyżek, bo Polska pod względem wycen wydaje się bardziej atrakcyjna. W trakcje hossy z lat 2003-07 polskie akcje były wyceniane z premią. Dziś pod względem ceny do wartości księgowej notowane są na poziomach zbliżonych do przełomu 2008 i 2009 r. — mówi Tomasz Korab.

Również zaangażowanie krajowych funduszy inwestycyjnych w polskie akcje jest rekordowo niskie. Z danych Analiz Online wynika, że udział ten zmniejszył się w pierwszym półroczu tego roku o ponad 3 pkt. proc., do 21,7 proc. To najmniej od 2005 r. Jest więc sporo do nadrobienia, a optymistom argumentów dodaje dobra kondycja przemysłu i niezła dynamika PKB.

— Ożywienie gospodarcze staje się faktem. Sygnały w postaci poprawy dynamiki produkcji przemysłowej zaczęły pojawiać się już wiosną, a dzisiaj możemy stwierdzić, że fundamenty dogoniły rynek akcji. Poza tym spadek rentowności obligacji, który oznacza obniżenie stopy wolnej od ryzyka, jeszcze bardziej wpływa na atrakcyjność tej klasy aktywów. Uważam, że z powodzeniem czekają nas co najmniej 2-3 lata hossy, a i w tym roku warszawska giełda pokaże siłę. Nasz scenariusz zakłada, że nawet do końca roku od dzisiejszych poziomów WIG wzrośnie o około 10 proc. — prognozuje Tomasz Korab. Specjalista przewiduje, że liderem hossy będą małe i średnie spółki, i to przynajmniej przez najbliższe 1-1,5 roku. Szczególnie dobre perspektywy rysują się jednak, jego zdaniem, przed firmami budowlanymi, bo najbliższe lata będą stały pod znakiem inwestycji finansowanych z funduszy unijnych oraz inwestycji w energetyce.