WIG20 jest o krok od nowego rekordu

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2007-07-24 00:00

Wyniki Millennium, tradycyjnie inaugurujące sezon raportów kwartalnych, zaskoczyły nawet optymistycznych analityków i dały sygnał do zakupów w całym sektorze. Inwestorzy odebrali rezultaty jako zapowiedź dobrych danych kwartalnych dla całej branży. Wcale tak jednak być nie musi. Po pierwsze, Millennium należy teraz do najbardziej agresywnych graczy na rynku. Po drugie, skoro ma tak wysoki udział w sprzedaży kredytów hipotecznych, ktoś inny musi tracić rynek. WIG-Banki zbliżył się jednak do historycznego rekordu, a indeks blue chipów pchał w górę PKO BP, jego największy składnik. Bank jeszcze nigdy nie był tak drogi. Widać, że rynek nie przestraszył się wizji utworzenia krajowego giganta finansowego, choć płynna integracja z PZU wydaje się mało prawdopodobna.

Równie mało prawdopodobne wydaje się łączenie Orlenu z MOL, o czym spekulowały media. Oczywiście, kusi wizja płockiej firmy jako „białego rycerza” na polu walki MOL z austriackim OMV. Ale przy obecnych cenach rynkowych, udział polskiego skarbu państwa w takim tworze spadłby poniżej 10 proc. Idea bezpieczeństwa energetycznego taki ruch raczej wyklucza. Orlen jednak zyskiwał. Być może dzięki najdroższej od 11 miesięcy ropie. Co ciekawe, cena baryłki nie wpływa praktycznie na wyniki spółki z Płocka. Przeciwnie jest w Lotosie (ma złoża surowca), ale ten koncern akurat wczoraj był znacznie słabszy. Chiński popyt wsparł natomiast kurs miedzi, z którym powiązana jest wycena KGHM. Gigant z Lublina zerka nie tylko na ceny metalu, ale też na PAK. W tym tygodniu zapadnie decyzja, czy złoży ofertę kupna zakładu elektrowni.

Finisz notowań to już prawie była euforia, napędzana dobrymi wieściami z Wall Street. Tam, podobnie jak w Polsce, inwestorzy żyją wynikami i fuzjami. Tylko że u nas pole do spekulacji jest dużo większe. Na kolejne ważne raporty kwartalne (TP, BRE) musimy czekać aż tydzień.