Wizjoner z Łodzi

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2006-04-04 00:00

Warszawa — galerią sławnych architektów? Biurowiec zaprojektował tu już Norman Foster. Niedługo powstanie wieżowiec autorstwa Daniela Libeskinda.

Autor Muzeum Żydowskiego w Berlinie i zwycięzca konkursu na zabudowę terenu po nowojorskim World Trade Center zaprojektował dla stolicy 192-metrowy wieżowiec, który będzie najwyższym budynkiem mieszkalnym w Europie i ma szansę stać się nową ikoną stolicy.

Symbol wolności

Wieżowiec Daniela Libeskinda stanie w miejscu istniejącego jeszcze City Center, między Złotymi Tarasami a hotelem Intercontinental, w sąsiedztwie Pałacu Kultury.

— Do Warszawy mam szczególny sentyment. To piękne miasto. Pamiętam je jeszcze z dzieciństwa. Jako mały chłopiec szczególnym podziwem darzyłem... Pałac Kultury — wspomina architekt.

Po kilkudziesięciu latach to miejsce ma wciąż dla niego symboliczne znaczenie. Wyrazem tego jest jego projekt. Lekki, strzelisty budynek ma kształt żagla, a jego zwieńczenie przypomina koronę.

— To nawiązanie do komunistycznych lat 50., kiedy polski orzeł pozbawiony był korony. Przez te lata w mieście dominował konformizm i przeciętność. Chciałem więc stworzyć tu coś inspirującego — twierdzi Daniel Libeskind.

Jego zdaniem, aby projektować w tym miejscu, trzeba się wczuć w puls miasta i w jego historię.

— Choć z drugiej strony wszyscy żyjemy w globalnej wiosce. Mieszkamy w różnych miejscach, ale wyznajemy podobne wartości — uniwersalne. A najważniejsza wśród nich jest wolność — podkreśla architekt.

W jego twórczości szczególne znaczenie odgrywa muzyka, źródło wielkiej fascynacji w młodości.

— Muzyka podobnie jak architektura jest sztuką — uczuciową, emocjonalną. Słuchając jej zwracamy uwagę nie na poszczególne nuty, ale przede wszystkim na towarzyszącego jej ducha. Tak też jest z architekturą — przekonuje słynny architekt.

Nowa jakość

W wieżowcu zaprojektowanym przez Libeskinda będą nie tylko mieszkania, ale również sklepy i miejsca, gdzie mieszkańcy będą mogli odpocząć i zrelaksować się.

— Stworzymy zupełnie nową jakość życia — na miarę XXI wieku — zapewnia architekt.

Zdaniem Jeana Francois Otta, prezesa Orco Property Group, który jest deweloperem przedsięwzięcia, będzie to jedyny w swoim rodzaju wieżowiec, nie tylko w Polsce, ale także w Europie. Zarówno inwestor jak i projektant chcą, aby był przyjazny dla środowiska. Przywiązują więc ogromną wagę do ekologii.

— W budynku będą zastosowane najnowocześniejsze technologie. Do budowy zostanie użyta odzyskana stal i szkło pokryte specjalną warstwą. Po południowej stronie tafla będzie odbijać światło i zapobiegać przegrzaniu, zaś po północnej — przepuszczać promienie słoneczne. Z kolei do podgrzewania znajdującego się w nim basenu użyte zostaną... spaliny pochodzące z procesu ogrzewania budynku — opowiada Jean Francois Ott.

Jego zdaniem, wieżowiec ożywi centrum miasta. Wszak przed wojną w tym miejscu stały budynki mieszkalne.

— Urbaniści powoli odkrywają, że urbanizacja dużych miast nie może odbywać się w sposób rozproszony i chaotyczny — podkreśla prezes Orco.

Mimo że budynek jeszcze nie powstał, zainteresowanie nim jest spore. Coraz więcej osób rezerwuje już mieszkania.

— Największe zainteresowanie wykazują Polacy. Wśród nich — wielu VIP-ów — przyznaje Jean Francois Ott.

Wieżowiec będzie gotowy za trzy lata. Jednak prace projektowe są prowadzone na bieżąco. Z Danielem Libeskindem cały czas współpracuje również zespół polskich architektów. Czy nazwisko znakomitego architekta przyciągnie do Warszawy kolejne znakomitości z branży? W każdym razie projekt Daniela Libeskinda jest doskonałą promocją miasta.

Możesz zainteresować się również: