Na razie lotnisko w Katanii nie zostało zamknięte, ale zjawisko jest stale monitorowane przez Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii z siedzibą w tym mieście.

- Jeśli obecna prędkość i kierunek wypływu lawy się utrzymają może zrobić się niebezpiecznie, bo dotrze ona nawet do obszaru obecnego obserwatorium astronomicznego i uczęszczanego przez turystów terenu Rifugio Sapienza - ocenia ekspert włoskiego portalu meteorologicznego Meteoweb.eu.
Z kolei agencja informacyjna Ansa uspokaja, że według najnowszych obserwacji wypływ lawy nieco zwolnił.
Doniesienie wzbudziło zaniepokojenie we Włoszech, bo obecnie stoki Etny są w całości pokryte śniegiem i są często wykorzystywane przez narciarzy.
