Włoski bank zadowolony z osiągnięć w Polsce

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2020-02-25 22:00

BFF Banking Group ma za sobą udany rok. Nad Wisłą radzi sobie bardzo dobrze i liczy nad dalszy wzrost.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jakie plany na polskim rynku ma włoska grupa BFF.

BFF Banking Group, oferująca usługi finansowe dla sektora publicznego w dziewięciu europejskich krajach: Włoszech, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, Polsce, Portugalii, Słowacji i Hiszpanii (działa aktywnie także na rynku depozytów terminowych online w Niemczech, Irlandii oraz Holandii) osiągnęła w 2019 r. rekordowe wyniki — 98,8 mln EUR zysku netto skorygowanego o zdarzenia jednorazowe. To o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. ROTE, czyli wskaźnik odzwierciedlający rentowność kapitałów własnych, sięgnął 38 proc. rosnąc o 1 pkt proc. r/r. To dowód, że międzynarodowa strategia rozwoju — na koniec zeszłego roku aż 41 proc. wartości portfela kredytowego banku pochodziło spoza macierzystego rynku włoskiego — rodzi coraz dorodniejsze owoce, a polska gałąź jest druga pod względem grubości w grupie. Wartość kredytów udzielonych na polskim rynku wzrosła aż o 17 proc. r/r, sięgając na koniec grudnia 2019 r. 567 mln EUR, natomiast portfel kredytów wzrósł o 19 proc., do 704 mln EUR.

Jest dobrze :
Jest dobrze :
BFF Banking Group jest bardzo zadowolona z wyników polskiego rynku i wiąże z nim wielkie nadzieje. W nowej siedzibie w Łodzi pracuje już blisko 200 osób [40 proc. zatrudnionych w ramach całej grupy – red.] i ich liczba dynamicznie rośnie. Stąd obsługujemy również procesy back-office siostrzanych spółek z innych krajów — mówi Krzysztof Kawalec, dyrektor generalny BFF Banking Group w Polsce.
Fot. ARC

— BFF Banking Group jest bardzo zadowolona z wyników polskiego rynku i wiąże z nim wielkie nadzieje. W nowej siedzibie w Łodzi pracuje już blisko 200 osób [40 proc. zatrudnionych w ramach całej grupy — red.] i ich liczba dynamicznie rośnie. Stąd obsługujemy również procesy back-office siostrzanych spółek z innych krajów — mówi Krzysztof Kawalec, dyrektor generalny BFF Banking Group w Polsce.

Polska jest jednym z sześciu rynków, na których BFF zbiera depozyty na włoskiej licencji. Obok linii kredytowych, obligacji czy kapitałów własnych są one jednym ze źródeł finansowania akcji kredytowej. Według zeszłorocznego raportu zobowiązania grupy z tytułu depozytów wynosiły blisko 1,4 mld EUR (wzrost o 46 proc. r/r), co stanowi 36 proc. całego finansowania. Co ciekawe, oferta depozytowa grupy jest dostępna tylko w dwóch walutach: euro i złotym. Spółka nie ujawnia szczegółowych danych dotyczących poszczególnych krajów, informuje tylko, że ponad 70 proc. pieniędzy pochodzi spoza Włoch. W Polsce największą popularnością cieszą się lokaty powyżej roku, które stanowią 85 proc. depozytów.

— Jeśli chodzi o przyszłe wyniki finansowe, to patrzymy szeroko. Zeszły rok był rekordowy i zamierzamy dalej rosnąć i wchodzić na kolejne rynki. W Polsce widzimy ogromny potencjał wzrostu biznesu, gdyż potrzeby finansowe służby zdrowia i samorządów są coraz większe — dodaje Krzysztof Kawalec.

BFF będzie koncentrować się na swojej niszy rynkowej i nie planuje wejścia w inne segmenty.