Całoroczny raj dla nurków — unikatowe rafy z 500 gatunkami korali, ponad 1000 gatunków barwnych ryb, zatopione wraki, podwodne ogrody…
Jordański region Akaba — z historycznym miastem i jedynym w kraju portem morskim — wabi gości śnieżnobiałymi piaszczystymi plażami zatoki Tala Bay, ciepłymi wodami zatoki Akaba (do 27 stopni latem i 21 stopni C zimą), minimalnym prądem i podwodną widocznością przekraczającą 20 m.
Z maską i fajką
W wodach Morza Czerwonego, w intrygującym kolorze indygo, kwitnie bujne i barwne życie.
— Każdy znajdzie coś dla siebie wśród 30 różnorodnych miejsc do nurkowania — od chronionych i zachowanych w naturalnym stanie raf przybrzeżnych, przez zatopiony czołg, po zapierające dech kaniony i szczyty. Spadki i ściany zaczynają się już na głębokości 10 metrów — zachęca Mohammad A. Arabiat, menedżer ds. marketingu w ASEZA, władzach Specjalnej Strefy Ekonomicznej Akaba.
Do dyspozycji gości pozostają 23 bazy nurkowe, z czego 21 w parku morskim Aqaba Marine Park, odpowiadającym za ochronę raf i aktywność nurków w tym rejonie. Na miłośników podwodnego życia czekają niezliczone gatunki jaskrawo ubarwionych ryb, delfiny, rekiny wielorybie czy rzadkie koralowce (nie wolno ich usuwać, kupować ani sprzedawać, lecz można „zaadoptować” podrost koralowy i śledzić jego rozwój).
— Godne polecenia jest Aquarium Diving Site, gdzie żyją miękkie i twarde koralowce, ryby motylowate, papuzie czy lwie, a także Ogrody (The Gardens) — doskonałe miejsce do robienia podwodnych zdjęć. Warto też popłynąć na Rafę Tęczową (Rainbow Reef), gdzie występują homary oraz ryba zwana hiszpańską tancerką — radzi Mohammad A. Arabiat.
Podwodna wyprawa po zmierzchu i podglądanie nocnych żyjątek — krabów, krewetek, homarów — wchodzących do spowitej mrokiem wody w poszukiwaniu pożywienia, to kolejna atrakcja. Ekscytujących przeżyć dostarcza zaś nurkowanie do wraku libańskiego frachtowca Cedar Pride (760 ton, 81 m długości i 20 m szerokości) celowo zatopionego w 1995 r. Statek łączy ze sobą dwie rafy, można więc pod nim przepłynąć na głębokości 25 metrów, podziwiając miękkie koralowce i morską florę wewnątrz i na zewnątrz wraku.
Warzywa na piasku
Komu zamarzy się nauka nurkowania, korzysta z kursów — popularnością cieszy się, leżący 18 km od centrum miasta, Królewski Ośrodek dla Nurków z własnym dostępem do plaży, basenem i słonecznym tarasem. Ale by poznać podwodne życie Akaby, nie trzeba nurkować — w akwarium Ośrodka Nauk Morskich zobaczy się 30 gatunków kamiennych i miękkich korali, 45 gatunków ryb rafowych i 30 gatunków bezkręgowców. Można też wypożyczyć łódź z przeszklonym dnem. Obserwacja zróżnicowanej linii brzegowej z pokładu statku wycieczkowego, żeglowanie, surfowanie czy wiosłowanie to inne możliwości wypoczynku. Warto też wziąć udział w maratonie — w listopadzie wokół gór Wadi Rum odbywa się coroczny bieg dobroczynny Jabal Ishrin Charity Desert Marathon, zaś w grudniu: Red Sea Half Marathon. Nie obędzie się bez leniuchowania na plażach i podziwiania widoku gór schodzących do morza. Tym bardziej że jedna z publicznych plaż, Al-Hafayer, jest absolutnie wyjątkowa — miejscowi rolnicy uprawiają na niej warzywa. Na nadbrzeżu ulokowały się zaś tradycyjne restauracje, zwłaszcza rybne, choć specjalnością Akaby pozostaje jagnięcina. Pieczone jagnię nadziewane ryżem, posiekaną cebulą, orzechami i rodzynkami czy mansaf — jagnięcina przyprawiona aromatycznymi ziołami to tylko wybrane propozycje. Bo lokalna kuchnia kusi mnóstwem wyrafinowanych dań, podawanych z ziarnami zbóż, serem, jogurtem, suszonymi owocami i warzywami. Temperaturę powietrza sięgającą latem 34-40 stopni C pomaga znieść morska bryza, ale upały najskuteczniej łagodzi herbata parzona z liśćmi mięty i dużą ilością cukru (nawet zimą w tej części kraju słupek rtęci nie spada poniżej 20 stopni C).
— Wielką atrakcją Akaby — strefy bezcłowej — są zakupy. Centra handlowe działają do godziny 23.00. No i zredukowaliśmy do 50 proc. opłatę za nadbagaż na lotnisku — zachęca Jamal Dabbas, dyrektor ds. inwestycji w ASEZA.
Popularnymi pamiątkami z Jordanii są ozdobne butelki piaskowe — misterne wzory w piasku wykonuje się za pomocą drutów i lejka, a także fajki wodne, ud (arabskie lutnie), kefijas (bawełniane chusty z frędzlami), biżuteria i dywany tkane przez Beduinki.
Prastara kultura
Akaba, rybacka wioska i ośrodek wytopu miedzi, istniała już w X w. p.n.e. W czasach rzymskich wytyczono tędy drogę łączącą Damaszek z Egiptem i Palestyną. Wkładem krzyżowców w rozwój miasta jest ufortyfikowanie Ile de Graye, wysepki oddalonej 7 km od brzegu. Później zdobył ją Saladyn, który wzniósł tu pałac pozostający dziś turystyczną atrakcją. Jako część imperium osmańskiego Akaba pogrążyła się w trwającej pięć stuleci stagnacji, by rozkwitnąć podczas I wojny światowej — wówczas Brytyjczycy przerzucali tędy dostawy z Egiptu dla wojsk w Transjordanii i Palestynie.
Po zakończeniu działań zbrojnych brytyjska administracja zahamowała jednak rozwój portu, wykreślając granicę z Arabią Saudyjską kilka kilometrów na południe od miasta. W 1965 r. król Husajn odstąpił więc Saudyjczykom 6 tys. km kw. pustyni, w zamian za dodatkowe 12 km nadmorskiego pasa. Ciekawa historia regionu pozostawiła interesujące zabytki — cenne monety i porcelanę w Muzeum Akaby, chrześcijańską świątynię z III w. promowaną jako „najstarszy kościół świata” czy mamelucki Fort Akaba z 1587 r. Można też podziwiać wczesnoislamską koncepcję urbanistyczną — wykopaliska w średniowiecznej Ayly odsłoniły bramę i mury miejskie.
— Zaletą regionu jest także bliskie sąsiedztwo Petry, wyrytych w skale ruin nabatejskiego miasta, skarbu świata antycznego z listy UNESCO. Zaledwie 40 minut drogi od Akaby leży zaś magiczna pustynia i majestatyczne góry Wadi Rum. Turyści poruszają się więc w trójkącie, którego wierzchołek wyznacza Petra, a podstawę Akaba oraz Wadi Rum — wyjaśnia Jamal Dabbas.
Petra, miasto Nabatejczyków — starożytnego ludu pochodzenia semickiego, który w czasach przedrzymskich władał Transjordanią — przez wieki pozostawała w zapomnieniu, pilnie strzeżona przez Beduinów. W 1812 r. odkrył ją na nowo szwajcarski podróżnik Johann Ludwig Burckhardt, podstępnie przekonując Beduinów, by go tam zawiedli. Pustynia Wadi Rum — gdzie David Lean kręcił sceny do biograficznego filmu „Lawrence z Arabii” — słynie zaś z czerwonego piasku i nagich skał, subtelnie zmieniających barwy zależnie od pory dnia. Wzniesienia, sięgające 1750 m, kuszą amatorów wspinaczki, a fauna i flora przyciąga miłośników przyrody. Wiosną, gdy wybucha tu życie, pustynia, pokryta dywanem ponad 2 tys. gatunków kwiatów, staje się domem dla 110 gatunków ptaków. Przemierzanie Wadi Rum na grzbietach wielbłądów lub w jeepach to jedna z turystycznych atrakcji — podróżnicy spotykają po drodze Beduinów na wielbłądach i słynne patrole pustynne. Przez dwa letnie dni (27-28 lipca 2006 r.) Wadi Rum włada zaś muzyka — podczas imprezy Distant Heat, didżeje z Jordanii i świata porywają do tańca tłumy młodych ludzi. Rok temu pojawił się tu Armin van Buuren, a całe wydarzenie sfilmowała MTV.
Władze strefy zapewniają, że koszt wypoczynku w Akabie jest porównywalny do ceny wakacji w Egipcie czy Tunezji. Świadczy o tym popularność, jaką region cieszy się wśród Węgrów. To oni, obok Brytyjczyków, Francuzów i Niemców, najliczniej odwiedzają Akabę.
