Przecena nie była jednak znacząca, w sumie straciliśmy 1,3%. Piątek kontrakty zakończyły na poziomie 2204 pkt (-0,6%). Baza po sesji to -6 pkt. LOP dla wszystkich serii to 116 098 szt. Piątek przyniósł także wyraźne spadki na światowych rynkach. Główne indeksy w Europie i Ameryce straciły po 1-2%. Nieco słabsze od oczekiwań okazały się piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy (niższy od oczekiwań przyrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym). W weekend odbyły się wybory prezydenckie we Francji oraz parlamentarne w Grecji. W Paryżu urząd obejmie F. Hollande, co było już od tygodni oczekiwane przez sondaże, więc nie powinno być zaskoczeniem dla rynków. Gorzej rynki ocenić mogą greckie wybory, gdzie popierającym reformy i oszczędności partiom nie udało się zdobyć większości głosów według wstępnych wyników. Rodzi to problemy ze stworzeniem trwalej koalicji rządzącej i może znowu skomplikować sytuację Grecji na rynkach finansowych. Rano wyraźne spadki mamy na parkietach azjatyckich. Nikkei225 stracił 2,8%. Kontrakty na DAX tracą ponad 2,5%, natomiast na S&P500 ponad 1%. W okolice 1,30 zawędrował kurs EUR/USD. W zakresie sytuacji technicznej na FW20 poważnym wsparciem są dopiero okolice 2163 pkt (dołek z kwietnia). Średnioterminowo obowiązuje nas nadal trend spadkowy (coraz niższe lokalne szczyty od lutego). Brak dziś poważniejszych danych makro. Na naszym rynku rozkręca się sezon publikacji wyników za 1Q’12 (większość spółek opublikuje na początku przyszłego tygodnia). Przed sesją nieco lepsze od oczekiwań wyniki podał Bank Handlowy.
Wraca problem Grecji
Pop długim weekendzie majowym inwestorzy wracają dziś do regularnego handlu. Majówka przyniosła trzy z rzędu czarne świece na FW20, każdy dzień kończył się spadkiem.