Najnowsze dane makro i komentarze władz Fed sugerujące kontynuację polityki podwyżek stóp procentowych spowodowały wyprzedaż akcji w USA. Główne indeksy spadły do najniższych od trzech miesięcy poziomów. Przed głębszą przeceną ratował inwestorów spadek cen paliw, do czego przyczyniły się najnowsze dane o ich zapasach.
Wrześniowy wskaźnik aktywności sektora usług spadł bardziej niż oczekiwano. Niepokojącym sygnałem był największy w historii wzrost jego indeksu cenowego. Wywołało to strach przed zwyżką inflacji. Nastroje popsuły wypowiedzi szefów Fed z Filadelfii i Dallas, wskazujące na zaniepokojenie wzrostem cen i poparcie dla polityki dalszego podwyższania stóp procentowych.
Rynek zareagował przeceną akcji spółek budowlanych, dla których ograniczenie dostępności kredytów oznacza pogorszenie koniunktury. Wyraźnie spadły kursy D. R. Horton, KB Home i Pulte Homes. Indeks branży stracił ponad 3 proc. Mocno staniały akcje Delphi. Znów pojawiły się spekulacje o możliwym bankructwie producenta części do aut. „New York Times” twierdzi, że może być ono ogłoszone nawet w tym tygodniu. Wyraźnie staniały akcje Apple. Nie pomogła nawet zapowiedź prezentacji za tydzień nowego produktu. Drożały Sun Microsystems i Google, które zapowiedziały współpracę.
W Europie mocno staniały akcje spółek naftowych. Kolejną sesję spadała wartość papierów BP. Inwestorzy pozbywali się także akcji spółek wydobywczych, m.in. liderów branży: BHP i Anglo American. Mocno wzrósł kurs TDC po informacji, że cztery fundusze private equity chcą przejąć duński telekom za 12 mld USD.