Wybory w USA popchną Wall Street do zwyżek

Amerykańskim wyborom połówkowym towarzyszy tradycyjny rajd na giełdzie nowojorskiej.

Stawką zaplanowanych na 6 listopada wyborów połówkowych do amerykańskiego Kongresu będzie utrzymanie przez republikanów większości w senacie oraz izbie reprezentantów. Inwestorzy powinni jednak zyskać niezależnie od ich wyniku, wynika z obliczeń Keitha Parkera z banku UBS. 17 wyborom połówkowym z ostatnich 68 lat towarzyszyły w okresie od końca sierpnia do końca marca przeciętne zwyżki S&P500 o 14,5 proc., zauważa specjalista. Ponadprzeciętne zwyżki S&P500 zaczynają się średnio na miesiąc przed wyborami i trwają jeszcze przez blisko pięć miesięcy po nich (dla porównania w latach bez wyborów S&P500 rósł w okresie od sierpnia do marca przeciętnie o 6 proc.).

Zdaniem Keitha Parkera prawdopodobna istotna przyczyna tego zjawiska to usuwanie z wycen akcji dyskonta związanego z wcześniejszą niepewnością co do wyników głosowania oraz kształtu powyborczej polityki zwycięskiej partii. Przed wyborami wskaźnik cena/zysk dla S&P500 jest średnio o 10 proc., niższy niż wynikałoby to z modeli banku UBS. Unikanie ryzyka przed wyborami widać też w notowaniach spółek defensywnych, które umacniają się w tym czasie na tle spółek cyklicznych, by oddać im prymat w okolicach terminu wyborów. Podobne zjawisko widać w zachowaniu bezpiecznych obligacji – papierów amerykańskiego skarbu oraz najbardziej wiarygodnych korporacji – te umacniają się przed wyborami, by w późniejszym okresie zatrzymać się lub wręcz oddać zyski.

Bez większego wpływu na giełdę nowojorską pozostaje to, czy wybory przynoszą zachowanie status quo, czy też partia urzędującego prezydenta traci większość w senacie, izbie reprezentantów, albo w obu izbach, wynika tymczasem z analizy Deutsche Banku. Różnica w stopach zwrotu wyniosła w obu przypadkach zaledwie 1 punkt procentowy. Tym razem nie musi być inaczej, nawet mimo ryzyka, że w przypadku oczekiwanego zwycięstwa demokratów rozpoczną oni procedurę impeachmentu Donalda Trumpa. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy przez ustąpieniem zamieszanego w aferę Watergate Richarda Nixona S&P500 wprawdzie spadł, jednak było to związane raczej z załamaniem międzynarodowego systemu Bretton Woods niż z krajową polityką. Tymczasem w okresie trwania procedury impeachmentu Billa Clintona indeksy giełdy nowojorskiej rosły dzięki dobrej koniunkturze gospodarczej, przypominają specjaliści Citigroup.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, ft.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Wybory w USA popchną Wall Street do zwyżek