spółka dnia Przecena sprawiła, że wycena producenta płyt wiórowych wydaje się dość atrakcyjna.
Grajewo, spółka o ugruntowanej renomie na giełdzie, bardzo źle zniosła falę spadków, jaka przetoczyła się przez nasz rynek. Rykoszetem w spółkę uderzyło także bankructwo niemieckiego koncernu Schieder, który był największym odbiorcą płyt wiórowych Grajewa (10 proc. przychodów w 2006 r.). Regularny zjazd kursu rozpoczął się pod koniec czerwca. Od tego momentu notowania podlaskiego producenta płyt wiórowych straciły ponad 30 proc. W kilka tygodni wartość firmy stopniała o blisko 1,2 mld zł. Nerwy wzięły górę nad rozsądkiem.
Silna przecena, jaka dotknęła Grajewo, ma przede wszystkim podłoże emocjonalne. Najpierw w połowie czerwca rynek obiegła informacja o niewypłacalności Schiedera. Giełdowa spółka wstrzymała dostawy do części zakładów Schiedera, które ogłosiły upadłość. Jednak nie ma obaw o wyegzekwowanie należności, bo są w pełni ubezpieczone. Również ze znalezieniem nowych odbiorców płyt, które trafiały do Schiedera, nie powinno być większych problemów. Część dostaw ma trafić na nasz rynek, a część na węgierski. Być może reakcja inwestorów na upadek niemieckiego koncernu byłaby mniejsza, gdyby później nie doszło do silnego tąpnięcia na giełdzie. Od 6 lipca indeks średnich firm mWIG40, w skład którego wchodzi Grajewo, stracił blisko 25 proc.
Obecnie notowania spółki wahają się przy 58-60 zł. Analitycy DM Millennium wyceniają papiery Grajewa na 73,7 zł. Ich zdaniem, o atrakcyjności spółki decyduje wysoki popyt na płyty wiórowe ze strony branży meblarskiej oraz silna pozycja rynkowa spółki, która umożliwia przenoszenie wzrostu cen podstawowych surowców na odbiorców. Analitycy podkreślają także przejrzystą strategię Grajewa.
Warto też chwilę poświęcić wynikom spółki osiągniętym w II kwartale. Grajewo zanotowało wzrost przychodów o 35 proc. i to mimo przestojów sezonowych zakładów produkcyjnych. Spora zasługa w tym rosyjskiego zakładu, który został uruchomiony na początku września 2006 r. i radzi sobie coraz lepiej. Jednak za sprawą wpływu zdarzeń jednorazowych oraz wzrostu cen surowca drzewnego jej rentowność operacyjna spadła o 4,8 pkt proc., rentowność netto o 4,5 pkt proc. w stosunku do takiego samego okresu ubiegłego roku.
Patrząc na ostatnie inwestycje Grajewa można być raczej spokojnym o jego rozwój. Spółka na początku lipca podjęła decyzję o budowie kolejnego zakładu w Rosji. W tym samym czasie uruchomiony został nowy ciąg produkcyjny płyt MDF w Grajewie. Nieco wcześniej sfinalizowała transakcję odkupienia od skarbu państwa brakujących 43 proc. akcji Prospanu. Grajewo od czerwca w pełni konsoliduje wyniki Prospanu.
co dalej
Cenowa huśtawka
Do niedawna notowania Grajewa pięły się w górę. Jednak ostatnie dwa miesiące upłynęły na przecenie. Wtorkowa sesja może być sygnałem lepszych czasów dla inwestorów. Akcje spółki cieszyły się dużo większym zainteresowaniem niż zwykle. Obrót tymi walorami wyraźnie przekroczył 10 mln zł i był blisko 5-krotnie wyższy od średniej w tym miesiącu. Akcje wyraźnie zdrożały. Wczoraj kosztowały 59,50 zł.
Maciej
Zbiejcik