„Wyjście na rekordy mogło być fałszywym sygnałem”

Przełamanie przez indeks S&P500 historycznych rekordów z 2007 r. mogło być fałszywym sygnałem, uważa Enis Taner, redaktor portalu finansowego RiskReversal i były trader banku Goldman Sachs.

Trwająca korekta na giełdzie nowojorskiej sprowadziła indeks S&P500 już o 6 proc. poniżej historycznego szczytu osiągniętego przed miesiącem. W poniedziałek sprzedający wymazali całość zysków wypracowanych odkąd w kwietniu indeks przełamał poprzedni historyczny rekord z 2007 r. (1575 punktów). Zdaniem Enisa Tanera, redaktora portalu finansowego RiskReversal, może być jednak o wiele gorzej, jeśli okaże się, że owo przełamanie kluczowego oporu było fałszywym sygnałem.

- Zważywszy jak wielu traderów zwracało uwagę trzy miesiące temu na poziom wyznaczony przez szczyty z 2007 r., jestem pewny, że dużo długoterminowych pozycji zostało zajętych przy jego przełamaniu – zauważa Enis Taner, cytowany przez portal BusinessInsider.com.

Jego zdaniem ponowny spadek poniżej pułapu 1575 punktów może uruchomić lawinę automatycznych zleceń stop loss. Skoro inwestorzy kupili akcje na podstawie błędnego sygnału, teraz mogą próbować ograniczać straty związane z nietrafioną inwestycją.

- Jeśli poziom 1575 punktów zostanie przełamany, lepiej zapnijcie pasy bezpieczeństwa – ostrzega Enis Taner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, BusinessInsider

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / „Wyjście na rekordy mogło być fałszywym sygnałem”