Po 90 minutach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones rosła o 0,15 proc., S&P500 szedł w górę o 0,3 proc., a Nasdaq Composite zwiększał wartość o 0,2 proc. Indeks spółek małej kapitalizacji, Russell 2000, rósł o 0,75 proc. Popyt przeważał w 8 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej drożały spółki energii (1,95 proc.), usług telekomunikacyjnych (1,1 proc.) i ochrony zdrowia (1,0 proc.). Taniały spółki przemysłowe (-0,6 proc.), użyteczności publicznej (-0,35 proc.) i finansowe (-0,1 proc.).
Utrzymuje się popyt na akcje technologicznych blue chipów. Indeks „wspaniałej siódemki” rośnie o 0,6 proc. Kolejny dzień najmocniej drożeje Tesla (2,5 proc.), niewiele mniej rośnie kurs Alphabet (2,1 proc.), odrabia straty z poprzedniej sesji Apple (1,4 proc.). Największą zniżkę kursu notuje Microsoft (-0,8 proc.).
Rentowność obligacji USA zmienia się minimalnie dzień przed publikacją danych o inflacji w maju.
Inwestorzy czekają na wynik negocjacji handlowych USA i Chin, które toczą się od poniedziałku w Londynie. Podobnie jak dzień wcześniej optymizm rynku wynika przede wszystkim z faktu, że doszło do dialogu. Amerykański sekretarz handlu Howard Lutnick powiedział we wtorek tylko, że "dyskusja idzie dobrze i spędzamy razem mnóstwo czasu". Spodziewał się, że rozmowy zajmą cały dzień.
