Wzrostowa sesja dała inwestorom nadzieję

Robert Kurowski
opublikowano: 23-08-2007, 00:00

Sesja w środę przyniosła radykalną zmianę nastrojów i tendencji na GPW. Krajowy rynek akcji jest obecnie bardzo podatny na sygnały z zewnątrz. Zwyżka na rynkach azjatyckich, na otwarciu w Europie oraz rosnące ceny surowców sprowokowały również dobre otwarcie w Warszawie. W kolejnych godzinach było jeszcze lepiej. Indeksy GPW rosły dużo szybciej niż ich odpowiedniki w Europie (mocno zyskiwała też giełda w Budapeszcie). W ten sposób nadrobiliśmy zaległości z poprzednich dni, gdy na GPW indeksy spadały szybciej niż na innych giełdach.

WIG20 prawie do końca sesji był najmocniejszym indeksem na krajowym rynku akcji. Na zamknięciu wyprzedził go jednak mWIG40 (wzrost o 5,03 proc., m.in. dzięki ponad 20-procentowej zwyżce BBI Development). Warto zwrócić uwagę, że wartość wymiany w pierwszych godzinach handlu nie odpowiadała wzrostom indeksów. Obroty były także nieznacznie wyższe w porównaniu do spadkowej sesji poprzedniej. Można z tego wyciągnąć wniosek, że obecnie, po znaczących zniżkach i przy dużym wyprzedaniu rynku, dość łatwo doprowadzić do korekcyjnego wzrostu. To z kolei stało się impulsem do wejścia do gry kolejnych inwestorów. Trzeba też dodać, że 40 proc. obrotów wynikało ze wzmożonego handlu na kilku najbardziej płynnych walorach (KGHM, Pekao, PKO BP, PKN, TP).

Mimo to nie można wykluczyć, że wzrost na zamknięciu WIG20 o 4,56 proc. może być zapowiedzią większego odreagowania. Pokonane zostały kolejne poziomy oporu technicznego, w tym krótkoterminowa linia trendu spadkowego. Na razie sprzyjają temu czynniki zewnętrzne — utrzymanie się zwyżki po południu na większości giełd to między innymi skutek spekulacji związanej z oczekiwaniem obniżki stóp prcentowych w USA. Ponadto Eurostat podał dobre dane o gospodarce Unii Europejskiej, gdzie nowe zamówienia w przemyśle wzrosły w czerwcu o 14,0 proc., licząc rok do roku.

Ponad 85 proc. spółek z GPW zyskało w środę na wartości. Uwagę inwestorów zwracała przede wszystkim rosnąca cena Ponaru (+95 proc.) w stosunku do kursu odniesienia, ustalonego po korekcie o teoretyczną wartość prawa poboru akcji nowej emisji. Wśród spółek tracących na wartości wyróżniał się Torfarm (-4,17 proc.). Tu jednym z powodów przeceny może być dość wysoka wycena tej firmy w porównaniu do innych dystrybutorów farmaceutyków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy