Po prawie dwóch godzinach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones rosła o 1,0 proc., S&P500 zwiększał wartość o 0,8 proc., a Nasdaq Composite szedł w górę o 1,0 proc. ustanawiając nowy rekord intraday. Popyt przeważał w 10 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej drożały spółki finansowe, energii (po 1,3 proc.) i usług telekomunikacyjnych. Jedynym segmentem z przewagą podaży były nieruchomości (-0,2 proc.). Największym popytem cieszyły się spółki o średniej (1,5 proc.) i małej kapitalizacji (2,2 proc.). „Value” (0,9 proc.) drożały mocniej niż wzrostowe (0,5 proc.). Drożeją niemal wszystkie technologiczne blue chipy z tzw. wspaniałej siódemki. Jako jedyna tanieje Tesla (-0,5 proc.), która najmocniej drożała w poniedziałek. Wśród pozostałych spółek mocno rośnie kolejną sesję kurs Intela (3,7 proc.). To efekt spotkania w poniedziałek prezesa spółki z prezydentem USA. Osłabiło ono obawy wywołane w ubiegłym tygodniu po tym jak Donald Trump wezwał Lip-Bu Tana do ustąpienia ze stanowiska z powodu domniemanego konfliktu interesów.
Rynek odebrał dane o inflacji w USA w lipcu jako sygnał potwierdzający obniżkę stóp we wrześniu. CME Fed Watch Tool pokazał wzrost prawdopodobieństwa, że do niej dojdzie, do ponad 92 proc. W poniedziałek wynosił niespełna 86 proc. Rentowność obligacji 2-letnich USA spadała o 4 pkt bazowe do 3,74 proc. Przed publikacją danych i inflacji minimalne rosła. UBS prognozuje stopniowe obniżenie stóp przez Fed od września o łącznie 100 pkt bazowych.
