Amerykańskie giełdy rozpoczęły wczorajszą sesję od niewielkich wzrostów. Rynku nie powstrzymały ani słabe dane makro ani wysokie ceny ropy. Za to gracze z optymizmem przyjęli plany przejęcia chińskiej spółki e-commerce przez Yahoo.
Początek sesji nie zapowiadał się najlepiej. Za baryłkę ropy lekkiej płacono w Nowym Jorku nawet 65,30 USD. Dodatkowo Departament Handlu poinformował przed otwarciem notowań, że sprzedaż detaliczna w dolarach wzrosła w lipcu o 1,8 proc, podobnie jak w czerwcu. Analitycy spodziewali się, że lipcowa sprzedaż wzrośnie o 2,2 proc. Raport był pozytywny jedynie dla rynku motoryzacyjnego, gdyż zachęceni promocjami Amerykanie wydali na nowe auta najwięcej od prawie czterech lat. Sprzedaż aut wzrosła o 6,7 proc., najwięcej od października 2001 r. Po odliczeniu aut sprzedaż zwiększyła się o 0,3 proc. Dane z rynku pracy były dużo lepsze. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła w ubiegłym tygodniu z 314 tys. do 308 tys. Analitycy prognozowali wzrost do 315 tys.
W centrum uwagi znalazły się akcje Yahoo, które zyskiwały 2 proc. Amerykański portal finalizuje transakcję kupna udziałów w chińskiej spółce e-commerce, portalu alibaba.com. Yahoo zapłaci 1 mld USD za kupno 40 proc. udziałów w chińskiej firmie. Będzie to największa zagraniczna inwestycja w tym segmencie chińskiego rynku. Alibaba jest właścicielem taobao.com, internetowej platformy aukcyjnej, oraz platformy handlowej alibaba.com. Na wartości zyskiwały też spółki paliwowe, które zwyczajowo rosną wraz z cenami ropy. Prawie o 2 proc. wzrosła wycena akcji Exxon Mobil.