Nic trudnego, najnowszy dodatek do popularnego serwisu Google Maps umożliwia podróż przez najdziksze tereny dorzecza Amazonki. Właśnie zaprezentowana została dla tej części świata usługa Street View, która oferuje panoramiczne obrazy okolicy zrobionych zarówno z poziomu dróg, drzew, jak i rzek.

Ekscytujące wyprawy stały się możliwe dzięki nawiązaniu przez Google współpracy z grupą obrońców środowiska naturalnego Amazonas Sustainable Fundation (FAS), co pozwoliło na eksplorację części deszczowych lasów Amazonii. Amerykański gigant internetowy wypożyczył FAS urządzenia Trekker, kamery które zaprojektowane zostały pierwotnie do instalowania na urządzeniach przypiętych do plecaków turystów pieszych na szlakach.
Jak donosi serwis AP, pracownicy FAS zobligowani zostali do przemierzania trasy tak, by kadry w żaden sposób nie były zasłonięte. Nierzadko musieli wspinać się na drzewa, by móc zainstalować tzw. tyrolki. Co ciekawe, czasami konieczna była pomoc… małp, które wykorzystywane były w celach rozpoznawczych.
To nie pierwszy przypadek tak ekstremalnego wykorzystania aparatu Trekker, który zaprojektowany został w 2012 r. Urządzenie m.in. pozwoliło na wykonanie podwodnych zdjęć na Wyspach Galapagos oraz sfotografować tundrę arktyczną w Kanadzie z pokładu psiego zaprzęgu.
W przeciwieństwie do budzących kontrowersje zdjęć z terenów zamieszkanych przez ludzi (np. miast), kwestie prywatności nie powinny być problemem na żadnej z fotografii wykonanych przez Trekker podczas zjazdów na linach. Ptaki i owady są bowiem jedynymi widocznymi formami życia na tego typy zdjęciach.
