Za ciasne bocznice kopalniane

Maria Trepińska
opublikowano: 2006-11-20 00:00

Firma szuka nowych przychodów. Ma chrapkę na Hartwig Szczecin i 45 proc. akcji portu Szczecin-Świnoujście. To początek drogi na GPW.

Prywatne Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem (PTKiGK) z Zabrza szykuje się do dywersyfikacji działalności. Obecnie świadczy głównie usługi transportowe kopalniom należącym do Kompanii Węglowej. W ubiegłym roku stanowiły one prawie 50 proc. jego przychodów. Kopalnie są skazane na korzystanie z usług PTKiGK, bo należą do niego ich bocznice, którymi wywożony jest węgiel i kamień. To efekt sprywatyzowania infrastruktury górnictwa. W związku z tym, że kopalnie zaczęły liczyć koszty i nie chcą płacić coraz wyższych stawek, PTKiGK musi poszukać nowych możliwości biznesowych.

Grunt to baza

Zbigniew Pucek, prezes PTKiGK, przyszłość spółki wiąże z przeładunkami i transportem kontenerów, dlatego zabiega o przejęcie Hartwigu Szczecin.

— Prowadzimy rozmowy z akcjonariuszami spółki, czyli pracownikami. To duża firma spedycyjna, która wpisuje się w naszą strategię — mówi prezes.

Wcześniej na celowniku przewoźnika był Hartwig Katowice.

— Złożyliśmy wspólną ofertę z PTKiGK Rybnik (spółka powiązana kapitałowo). Byliśmy blisko finału, ale minister skarbu unieważnił przetarg. Miesiąc temu firmę za długi przejęły PKP Cargo — dodaje Zbigniew Pucek.

Zabrzańska spółka złożyła także ofertę na zakup 45 proc. akcji spółki Port Szczecin-Świnoujście.

— Chcemy rozwijać transport kontenerowy, posiadać własną bazę. Przewozić towary ze Śląska nad morze — wyjaśnia Zbigniew Pucek.

Cel: parkiet

PTKiGK rozpoczęło już budowę bazy kontenerowej w porcie rzecznym w Gliwicach. Inwestycja pochłonie około 20 mln zł, docelowo będzie przeładowywać ponad 300 tys. kontenerów rocznie.

Dywersyfikacja działalności, nowe przejęcia oraz konsolidacja grupy kapitałowej to kolejne etapy w drodze spółki na GPW.

— To perspektywa dwóch lat. Po zakończeniu tego procesu będziemy największą prywatną firmą przewozową, zatrudniającą około 4 tys. osób — mówi prezes Pucek.

Spółka planuje na koniec roku 5 mln zł zysku przy 280 mln zł przychodów.

Możesz zainteresować się również: