Za oceanem spokojniej

Artur Szymański
23-03-2007, 00:00

Czwartkowa sesja na amerykańskiej giełdzie przyniosła uspokojenie nastrojów po euforycznym wzroście poprzedniego dnia. Zwłaszcza w pierwszych godzinach handlu przy Wall Street widać było biorącą w inwestorach górę ochotę do realizacji zysków. Nic dziwnego, w trzech kolejnych sesjach Dow Jones poszedł w górę o 2,8 proc.

W miarę upływu czasu kupujący akcje starali się przezwyciężyć niemoc, ale co rusz napotykali na kontry sprzedających. Skutkiem tego przez większość czasu indeksy oscylowały wokół poziomu środowego zamknięcia.

Finisz nie przyniósł jednoznacznych rozstrzygnięć. Część wskaźników mierzących giełdową koniunkturę minimalnie zyskało na wartości, inne minimalnie zniżkowało. Generalnie, sesja w USA zakończyła się remisem. Indeks Dow Jones zyskał 0,11 proc., ale Nasdaq zniżkował o 0,17 proc.

Byków wspierały dane z rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych była niższa o 8 tys. od oczekiwanych 324 tys. Z kolei niedźwiedzie miały argumenty w postaci spadku wskaźnika wyprzedzającego koniunkturę oraz wzrostu ceny ropy naftowej.

W dół poszedł kurs Motoroli, drugiego — po Nokii — producenta telefonów komórkowych na świecie. Potentat ostrzegł o możliwej stracie w I kwartale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Za oceanem spokojniej