Zachodniopomorskie Gazele wierzą w Polskę

Ranking „PB” Nasz rynek ma potencjał, bo w wielu sektorach jeszcze się nie rozwinął. Jednak przepisy nie sprzyjają firmom — mówiły Gazele w Szczecinie

PTS, zachodniopomorska Gazela Biznesu numer jeden, remontuje i buduje statki. Podium w tym roku zapewniła jej dynamika przychodów na poziomie aż 495 proc. w ciągu trzech lat (2012 r. v. 2010 r.). W 2012 r. przychody firmy sięgnęły 60 mln zł. Działa ona zaledwie od 2007 r. Rok później, w 2008 r., wystartował drugi laureat tegorocznego rankingu w woj. zachodniopomorskim — Dancook, który produkuje wszystko, co niezbędne do grillowania. W 2012 r. jego przychód wyniósł 67,9 mln zł, a zysk 2,6 mln zł. Tadeusz Redmann, prezes firmy, zapowiada, że w kolejnych latach będzie jeszcze lepiej. Najtrudniejsze były początki.

ŚWIAT OTWIERA SIĘ NA OZE: Rynkowi
OZE bardzo pomagają możliwości nowych
inwestycji, które pojawiają się w różnych
częściach świata. Uruchamia się rynek USA,
Ameryki Południowej, coraz więcej zaczyna
się dziać w Afryce. Duże inwestycje zdarzają
się także w Europie, choćby w Wielkiej
Brytanii — mówi Jarosław Gielnik, szef operacyjny
w KK-electronic.
Wyświetl galerię [1/8]

ŚWIAT OTWIERA SIĘ NA OZE: Rynkowi OZE bardzo pomagają możliwości nowych inwestycji, które pojawiają się w różnych częściach świata. Uruchamia się rynek USA, Ameryki Południowej, coraz więcej zaczyna się dziać w Afryce. Duże inwestycje zdarzają się także w Europie, choćby w Wielkiej Brytanii — mówi Jarosław Gielnik, szef operacyjny w KK-electronic.

— Kiedy startowaliśmy w sierpniu 2008 r., wszystkie banki w Polsce odmówiły udzielenia nam kredytu — mówi prezes.

Nie było z tym problemu w Danii, gdzie partner firmy zdołał uzyskać pożyczkę, dzięki której mogła wystartować. Dzisiaj ma on 51 proc. udziałów, a Dancook prawie w całości przeszedł już na finansowanie z polskich banków. Nadal jednak nie jest ich ulubieńcem, głównie ze względu na sezonową działalność.

— Od września do marca nasza sprzedaż zamiera, ale nie przestajemy w tym czasie produkować i potrzebować finansowania — mówi Tadeusz Redmann.

Nie udało się też za pierwszym podejściem skorzystać z dotacji, która miała zostać przeznaczona na budowę zakładu. Firma dostała dofinansowanie w wysokości 4 mln zł, po trzech latach, kiedy zakład został wybudowany. Dancook ma dzisiaj ok. 50 proc. udziału na rynku sprzętu do grillowania. 60 proc. swoich wyrobów eksportuje. Trzecie miejsce w województwie zachodniopomorskim zajęła spółka Petro-Oil Zachód, rozprowadzająca produkty smarne firmy Orlen Oil. W całym województwie wyróżniliśmy 126 najdynamiczniej rozwijających się małych i średnich firm, które podczas gali narzekały głównie na ustawodawstwo, ale chwaliły polski rynek za to, że jest tu jeszcze sporo do zrobienia. W ubiegłorocznej edycji w Szczecinie wyróżnienia odbierało więcej, bo aż 142 laureatów. Gazele Biznesu już po raz 14. organizuje „Puls Biznesu”. Autorem rankingu jest Coface.

Komentarz autora rankingu
Dobre relacje pomimo kłopotów
MACIEJ JASIŃSKI
dyrektor windykacji w Coface
O bserwacja dokonań firm nagrodzonych tytułem Gazeli Biznesu w kolejnych edycjach rankingu pozwala nam zaobserwować nie tylko ich świetne wyniki, ale również zmieniające się na przestrzeni lat podejście do zarządzania firmą. Dotyczy to także tak delikatnej materii, jaką są należności. Z doświadczenia wiemy, że wierzycielom, zwłaszcza tym mniejszym, zawsze towarzyszą obawy, czy zlecenie odzyskania długów do zewnętrznego biura windykacji nie zostanie odczytane jako brak zaufania do kontrahentów — i czy działania windykatorów nie zniszczą budowanej długo relacji z odbiorcą. Wierzyciele wiedzą, że zdobycie nowego klienta jest droższe i trudniejsze niż utrzymanie dotychczasowych. To podsyca istnienie opisanego wyżej mitu. Obserwujemy jednak, że z roku na rok coraz skuteczniej udaje się rozwiewać największe wątpliwości przedsiębiorców decydujących o przekazaniu zaległych należności do windykacji. Swoją rolę odegrał tu także kryzys, obniżając barierę tolerancji wierzycieli dla niesolidnych płatników. Przedsiębiorcy zauważyli też, że wprowadzenie sprawnego systemu kontroli należności często sprawia, że odbiorcy — których utraty obawiał się wierzyciel — zaczynają bardziej szanować swojego dostawcę i nie lekceważą jego należności. Pamiętajmy, że dłużnikowi, który nie płaci nie ze złej woli, lecz z powodu przejściowych, często niezależnych od niego kłopotów, także zależy na utrzymaniu dobrych relacji z dostawcą. W tej sytuacji wprowadzenie jako mediatora trzeciego podmiotu, jakim jest biuro windykacji, daje możliwość znalezienia polubownego rozwiązania, jak np. rozłożenia należności na raty. Wyciągnięta przez wierzyciela pomocna dłoń jest szansą na kontynuację współpracy w przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zachodniopomorskie Gazele wierzą w Polskę