Zagranica pompuje złotego

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 22-03-2000, 00:00

Zagranica pompuje złotego

Mało kto się spodziewał, że złoty osiągnie tak wysoki poziom notowań. Co prawda w ostatnim czasie na rynku pojawiło się kilka istotnych, a co najważniejsze optymistycznych informacji makroekonomicznych, niemniej jednak atmosfera wokół polskiej gospodarki jest nadal napięta. Szczególne obawy budzi sprawa deficytu na rachunku obrotów bieżących, a mocny złoty wcale nie ułatwia wyjścia z patowej sytuacji. Dla eksporterów stale wzmacniający się złoty oznacza coraz większe kłopoty. Opublikowane w piątek dane o znaczącym wzroście produkcji przemysłowej w lutym zostały przez rynek odczytane jako zapowiedź poprawy w naszym handlu zagranicznym. Czy tak się jednak faktycznie stanie, pokażą następne miesiące. Można być jednak pewnym, że silny złoty będzie poważną barierą dla rozwoju naszego eksportu. Na razie inwestorzy niewiele sobie robią z tych ostrzeżeń i motywowani wysokimi rentownościami polskich papierów dłużnych nadal zgłaszają zainteresowanie naszą walutą. Efektem tego jest zdobywanie kolejnych szczytów przez złotego.

WCZORAJ na otwarciu po rekordowym w ciągu ostatnich 14 miesięcy poziomie odchylenia, jaki został osiągnięty na zamknięciu poniedziałkowej sesji, nasza waluta ponownie urosła w siłę. Odchylenie od centralnego parytetu wyniosło 7,08/6,98 proc., dzięki czemu sprawdziły się prognozy dealerów wskazujących na możliwość przebicia przez złotego poziomu 7 proc. Amerykański dolar rozpoczął swoje kwotowania od 4,0450/480 zł. Z kolei wspólna waluta europejska — euro — wyceniona została na 3,9290/340 zł. Jak szacowali analitycy rynku pieniężnego, główną przyczyną tak dużej aprecjacji złotego jest napływ kapitału spekulacyjnego. W dłuższej perspektywie należy się jednak liczyć z korektą i spadkiem odchylenia nawet do 5 proc. Bariera ta nie powinna zostać przekroczona, gdyż zbliżają się wielkie prywatyzacje, a napływ kapitałów z zagranicy ponownie zacznie wzmacniać złotego.

W TRAKCIE sesji międzybankowej NBP ustalił średni kurs dolara na poziomie 4,0462 zł, natomiast euro kosztowało 3,9344. Odchylenie od parytetu wyniosło zaś 7 proc. W kolejnych godzinach złoty nadal zwiększał swoją wycenę, co po popołudniu doprowadziło do wzrostu odchylenia do 7,12 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zagranica pompuje złotego