Zalando miało w pierwszym kwartale 2,2 mld EUR sprzedaży. To 1,5 proc. mniej w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku, kiedy dzięki pandemii sprzedaż rosła aż o 46,8 proc. Skorygowana strata operacyjna w kwartale zakończonym w marcu wyniosła prawie 52 mln EUR wobec 93 mln EUR zysku rok wcześniej.

Robert Gentz, współszef spółki tłumaczy, że wysoka inflacja i wojna na Ukrainie zniechęciły ludzi do kupowania modnej odzieży. Zalando oczekuje obecnie, że wzrost jego tegorocznej sprzedaży będzie zbliżony do dolnej granicy widełek wynoszących 12-19 proc., a skorygowany zysk operacyjny będzie zbliżony do dolnej granicy przedziału 430-510 mln EUR.
Gentz podkreślił, że wierzy w model biznesowy spółki i spodziewa się wyraźnej poprawy sytuacji w drugiej połowie tego roku.
