Zaostrza się walka o rachunki fiskalne we Włoszech

DI, PAP
opublikowano: 23-02-2012, 07:54

We Włoszech zaostrza się walka z ukrywaniem prawdziwych obrotów poprzez niewystawianie rachunków fiskalnych, a także ze społecznym przyzwoleniem na ten masowy proceder. To jeden z elementów ofensywy rządu Mario Montiego przeciwko oszustwom podatkowym.

Surowe metody zapowiedziane w programie oszczędnościowym gabinetu wymagają, jak zauważają komentatorzy, zmiany mentalności w społeczeństwie, w którym panuje duża aprobata dla praktyki płacenia w sklepie, na targu, w lokalach, ale i rzemieślnikowi czy nawet niekiedy lekarzowi, bez otrzymania poprawnego rachunku.

Równie częste jest, że klient słyszy pytanie: „z rachunkiem czy bez?”. W tym drugim przypadku oznacza to, że za usunięcie zęba, strzyżenie czy wymianę pieca gazowego lub nocleg w hotelu płaci się mniej. Zadowolenie obu stron z takich nielegalnych transakcji sprawiło, że przez ostatnie lata stały się one prawdziwą włoską plagą - wskazuje prasa.

Do stanowczego zwalczania tego zjawiska przystąpiła pod koniec roku Gwardia Finansowa. Włoska policja skarbowa dokonała od tamtego czasu – jak przypominają media - "nalotów dywanowych" na sklepy, restauracje i hotele w eleganckiej, drogiej alpejskiej miejscowości Cortina d’Ampezzo w Sylwestra, podczas zimowych wyprzedaży w dzielnicy luksusowych butików w Mediolanie, a także w Neapolu i w Rzymie. Ostatnią taką spektakularną operacją były masowe kontrole w sklepach w centrum San Remo dokładnie w chwili, gdy w pobliskim teatrze rozpoczynał się tegoroczny festiwal piosenki.

Inspektorzy Gwardii stwierdzają nieprawidłowości i oszustwa na wielką skalę. W Neapolu 80 proc. sklepów, barów i lokali nie wystawia rachunków fiskalnych. Tam również, jak stwierdzili inspektorzy nie bez ironii, doszło do "cudu". Już sama ich obecność na targu sprawiła, że właściciele straganów nagle zaczęli rejestrować w swoich kasach fiskalnych wpływy wyższe nawet o 900 proc.

Uruchomiono specjalny numer telefonu Gwardii Finansowej, gdzie można zgłaszać przypadki niewystawiania rachunków.

Media odnotowały też jako niezwykle ważną dla przełamania mentalności inicjatywę restauratora z Palermo na Sycylii, który sam postanowił walczyć z oszustwami. Każdemu klientowi, który przyniesie rachunek fiskalny lub fakturę z ostatnich dni na sumę wyższą niż 40 euro, właściciel lokalu Filippo Lucchese oferuje dużą zniżkę. Rachunek, jak wyjaśnił, może pochodzić ze sklepu czy punktu usługowego dowolnej branży.

“Chodzi o to, by walkę z oszustwami podatkowymi zacząć od podstaw włączając w to obywateli: klientów i konsumentów oraz kupców i przedsiębiorców”- oświadczył sycylijski restaurator.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane