Dla 259 specjalistów zarządzających w sumie 722 mld USD największymi zagrożeniami są inflacja, globalna recesja oraz jastrzębie banki centralne. Większość badanych przewiduje jednak, że w przyszłym roku pieniądz przestanie tracić na wartości, a banki obniżą stopy procentowe. Mimo to 58 proc. z nich przyznało, że podczas alokacji podejmuje mniejsze ryzyko niż kiedykolwiek. To najwyższy wynik od czasu bańki internetowej.
Nie dziwi więc ucieczka kapitału z ryzykownych aktywów, która posłała indeks S&P500 w rynek niedźwiedzia i doprowadziła do największego półrocznego spadku EuroStoxx50 od ponad dekady. Przeciętna część portfeli inwestycyjnych ulokowana w akcjach jest najmniejsza od października 2008 r. Ekspozycja na gotówkę jest za to najwyższa od 2001 r.
Najwięcej długich pozycji profesjonaliści posiadają w akcjach z sektorów defensywnych, takich jak usługi, służba zdrowia czy dobra konsumenckie. Wyjątkowo unikają oni natomiast akcji europejskich, w szczególności banków i spółek technologicznych. Oprócz Unii Europejskiej, zarządzający najbardziej negatywne podejście mają do rynku japońskiego.
Bank of America wskazuje, że prowadzony przez instytucję wskaźnik “byk i niedźwiedź” pozostaje maksymalnie niedźwiedzi, a to w przeszłości skutkowało krótkoterminowym rajdem na akcjach.
Tylu zarządzających, którzy wzięli udział w ankiecie Bank of America przewiduje recesję.
