Zaufanie to  podstawa

Marcin Bołtryk
opublikowano: 31-07-2008, 00:00

Logistyk to zawodowy „obcinacz kosztów”. Jednak, żeby mógł pomóc, usługobiorca musi mu na to pozwolić.

Operator musi mieć te same informacje, co zarząd spółki klienta

Logistyk to zawodowy „obcinacz kosztów”. Jednak, żeby mógł pomóc, usługobiorca musi mu na to pozwolić.

Relacje między klientem a operatorem logistycznym przybierają inny charakter niż jeszcze kilka lat temu. Obecnie świadczenie usług nie polega wyłącznie na obsłudze magazynowej czy terminowych dostawach.

— Operator logistyczny to most łączący firmę korzystającą z jego usług z jej klientami. Na czym więc polega profesjonalna obsługa logistyczna? W pierwszej kolejności na zacieśnieniu związków między usługobiorcą a usługodawcą. Do tego potrzebne jest partnerskie podejście do współpracy — przede wszystkim wzajemne zaufanie przy wymianie informacji, otwartość na potrzeby partnera oraz odwaga we wspólnym podejmowaniu decyzji — twierdzi Tomasz Sączek, dyrektor logistyki w Gorenje Polska.

Suma zamówień

Jeśli usługobiorca i operator logistyczny nie zostaną partnerami, nie można liczyć na udane relacje z klientami finalnymi. Dlatego w przypadku stałej, długoterminowej współpracy operator logistyczny powinien być wtajemniczony w plany sprzedaży klienta, znać siatkę jego odbiorców, harmonogram dostaw, szczegóły zawieranych kontraktów itp.

— Dzięki temu operator może sprawnie zaplanować i zorganizować łańcuch dostaw czy przystosować magazyn do potrzeb klienta. Z tego wniosek, że współpraca między operatorem logistycznym a klientem powinna się opierać na partnerstwie i wzajemnym zaufaniu — deklaruje Arkadiusz Gruszka, dyrektor sprzedaży Logistics Service.

Z drugiej strony, dzięki równoległej współpracy z kilkoma klientami, operator zdobywa wiedzę np. o miejscu najkorzystniejszych zakupów konkretnych komponentów i może doradzać innym klientom. Kolejny przykład to sytuacja, gdy operator logistyczny odpowiada za produkcję opakowań kilku swoich klientów.

— Zawarte przez operatora kontrakty z drukarniami na większy — bo będący sumą kilku zamówień — nakład pozwalają jego klientom znacznie obniżyć wydatki na produkcję opakowań. Najbardziej jednak tnie się koszty dzięki narzędziom do zarządzania magazynem, transportem i przepływami oraz ludziom przeszkolonym w ich obsłudze. Tymi narzędziami dysponuje operator logistyczny, a dla klienta są często nieosiągalne — przekonuje Arkadiusz Gruszka.

Logistyk absolutny

Od kilku lat widać trend do outsourcingu usług logistycznych. Czyli sytuacji, w której operator zajmuje się produkcją dóbr i usług i całkowicie za nią odpowiada, a klient otrzymuje jedną fakturę za wiele różnych operacji.

— Na przykład operator logistyczny całościowo obsługuje klienta w zakresie: zakupu towaru (najczęściej w azjatyckiej części globu), transportu morskiego do Europy, dostawy transportem samochodowym do Polski, składowania, często koprodukcji — czyli częściowej produkcji — składania skomplikowanych części elektronicznych we własnym magazynie, następnie kompletacji, przygotowania palet do wysyłki, wreszcie dostawy krajowej i zagranicznej — wylicza Arkadiusz Gruszka.

Czy zatem logistyk przejmie kontrolę nad firmą klienta?

— Decydentem pozostaje klient. To on zleca realizację konkretnych usług logistycznych i wymaga, by operator działał według narzuconego schematu. Dążymy do sytuacji, w której operator logistyczny będzie dla klienta doradcą, specjalistą i fachowcem — uspokaja Arkadiusz Gruszka.

Czyli, choć profesjonalna obsługa logistyczna wymaga bliskiej współpracy każdej ze stron, niebezpieczeństwo przejęcia kontroli jest nikłe.

— Nie zapominajmy, że sukces operatora logistycznego idzie w parze z sukcesem obsługiwanych klientów — dodaje Tomasz Sączek.

Klimat współpracy

Zmiany w tzw. otoczeniu rynkowym (wysokie ceny ropy naftowej, szybszy wzrost wynagrodzeń niż wydajności pracy, niedobór pracowników, kryzys na rynkach finansowych) powodują niepokój o stan koniunktury gospodarczej.

Stagnacja dotknęła kilka europejskich krajów. Również w Polsce spada tempo wzrostu PKB. To wpływa na klimat współpracy między operatorem logistycznym a usługobiorcą. Jak pokazały dotychczasowe doświadczenia, przy spadku tempa wzrostu PKB polskie firmy — szukając oszczędności — chętniej korzystają z usług zewnętrznego dostawcy. Są również bardziej skłonne do poszukiwania takich metod współpracy, które pozwolą dzielić się kosztami i korzyściami.

Sumując, perspektywy rozwoju branży TSL są dobre. Recesja ma u nas znacząco mniejsze skutki niż w pozostałych krajach UE. W najbliższym czasie można się spodziewać dalszego transferu kapitału zagranicznego do Polski.

Systemowe zawiłości

Marek Poznański

menedżer ds. klientów kluczowych na Europę Środkowo — Wschodnią i prokurent firmy Transporeon

Głównym celem przedsiębiorstwa powinno być zaspokajanie potrzeb klientów. Dlatego oferta usług musi być elastyczna i stale rozwijana. To wymaga innowacyjnego podejścia do zarządzania produkcją i dystrybucją dóbr. Logistycy stoją przed trudnym zadaniem koordynacji przepływu materiałów i produktów, których ilość, rodzaj i miejsce zakupu określają. Najefektywniejszym narzędziem umożliwiającym skuteczne zaspokajanie indywidualnych potrzeb są tzw. łańcuchy dostaw sterowane popytem. To proces obejmujący prognozowanie zapotrzebowania na materiały do produkcji i gotowe produkty oraz organizację ich transportu do miejsca przeznaczenia. By działał, niezbędna jest integracja różnorodnych systemów zarówno wewnątrz firmy, jak i stosowanych przez jej kontrahentów. Kompatybilność i sprawna komunikacja to wyzwanie dla projektantów kompleksowych systemów logistycznych. To trudne, bo dostępne rozwiązania są bardzo zróżnicowanie.

Kontrola jest priorytetem

Dominik Szulowski

PR menedżer McDonald’s Polska

Od początku działalności w Polsce McDonald’s jest obsługiwany przez zewnętrzne centrum logistyczne Logpol, część międzynarodowego holdingu Alpha Group. Współpracujemy na zasadzie obustronnej wyłączności. Logpol odpowiada nie tylko za przewóz naszych towarów. Kupuje też produkty i półprodukty u wyznaczonych przez McDonald’s dostawców. Trafiają one do dwóch nowoczesnych centrów logistycznych w Warszawie i Tychach.

Restauracje McDonald’s w Polsce wykorzystują elektroniczny system do składania zamówień na produkty, półprodukty oraz materiały niezbędne do prowadzenia restauracji. Logpol im je sprzedaje razem z ustaloną marżą. Ponadto centrum logistyczne bierze na siebie przetwarzanie dokumentacji, a także ewentualne reklamacje dotyczące naszych dostawców.

McDonald’s wdrożył system MAAP (McDonald’s Agriculture Assurance Program) na całej długości łańcucha dostaw — „od pola do restauracji”. Współpraca z jedną firmą logistyczną zapewnia pełną kontrolę nad standardami przechowywania i transportu żywności. Łańcuch dostaw jest stale monitorowany przez McDonald’s oraz zewnętrzne firmy audytorskie. Logpol w każdej chwili jest w stanie stwierdzić, które partie produkcyjne towarów i w jakich ilościach dostarczono do konkretnych restauracji.

Wybór firmy zewnętrznej to oszczędność i wygoda. W Polsce działa 214 restauracji McDonald’s, współpracujemy z kilkudziesięcioma dostawcami. Gdybyśmy mieli sami się zająć logistyką, musielibyśmy stworzyć ogromny dział. Logpol do obsługi McDonald’s w Polsce zatrudnia ponad 160 osób. Dzięki outsourcingowi usług zmniejszamy koszty i mamy efektywny, wygodny i przejrzysty system.

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu