ZEA wydadzą w Polsce najwięcej na świecie

Emiratczycy chcą zbudować miejską dzielnicę za miliardy złotych. Polskie miasta nie miały dotychczas takiej oferty

We wtorek zakończyła się wizyta szejka Muhammada ibn Raszid al- -Maktuma, władcy Dubaju, ale to nie czas, by przedsiębiorcy, którzy chcą współpracować ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA), odpoczęli. Wręcz przeciwnie.

— Mohamed Allabar, główny doradca władcy Dubaju i właściciel deweloperskiej firmy Emaar, jasno wskazał, że jest bardzo zainteresowany naszym krajem. Potwierdził, że Emiratczycy są gotowi zrealizować największą inwestycję na świecie właśnie w Polsce. Tylko od nas zależy jednak, czy tę gotowość wykorzystamy, gdyż musimy zaproponować coś spektakularnego — mówi Małgorzata Panek-Kasińska, prezes MK Business Link, firmy konsultingowej działającej z partnerami z Bliskiego Wschodu.

Warszawa na wodzie?

Emaar to firma, która wybudowała m.in. Burj Khalifa, najwyższy budynek świata (829 m). Przedstawiciele firmy chwalą się, że nigdy nie zrealizowali projektu polegającego na budowie jednego obiektu. W Polsce chcą zainwestować na minimum 20 ha w centrum miasta w apartamentowce z hotelami, częścią komercyjną i drogami.

Już rok temu Emaar myślał o Polsce, ale nie znalazł ciekawej oferty. Zdecydował się natomiast na inwestycję w Serbii, gdzie zbuduje „Belgrad na wodzie” — kompleks mieszkalno-biznesowy na powierzchni 1,85 mln mkw., w którym znajdą się rezydencje, biura, największe centrum handlowe na Bałkanach, szkoły, teatry, opera, szpitale, parki i ogrody, luksusowe hotele, marina dla jachtów i 180-metrowa Wieża Belgradzka, która ma powstać do 2017 r. Inwestycja będzie kosztować 2,5-2,8 mld EUR.

— Podczas wizyty szejka Muhammada ibn Raszid al-Maktuma przedstawiciele delegacji otrzymali propozycje z Krakowa, Łodzi, Gdańska, Sopotu, Poznania i Warszawy. Najbardziej zainteresowani są Warszawą. Problem w tym, że w stolicy trudno o tak dużą działkę. W Krakowie są plany związane z Nową Hutą, w Łodzi natomiast na terenach PKP ma powstać Nowa Łódź. Najważniejsze, by inwestycję można zrealizować szybko — mówi prof. Adam Krzymowski, ambasador RP w Abu Dhabi. Eksperci uważają, że są na to szanse.

— Bez problemu można znaleźć w Warszawie odpowiednie działki, trzeba tylko wiedzieć, gdzie, jak i u kogo ich szukać — mówi Rafał Trusiewicz, prezes Katharsis Development. Polskie miasta, deweloperzy czy spółki nie mają dużo czasu na skonkretyzowanie oferty. — W połowie czerwca postaram się zorganizować misję inwestycyjną ekspertów, inżynierów i architektów z Emaara do Polski — mówi Adam Krzymowski.

Przełomowe lata

W 2011 r., gdy rozpoczął pracę Abu Dhabi, wymiana handlowa między naszymi krajami wynosiła 316 mln USD, w ubiegłym roku, po 50-procentowym wzroście, już 1,3 mld USD, więcej niż z wszystkimi pozostałymi krajami arabskimi, a 90 proc. stanowił polski eksport.

— W tym roku wzrost nie będzie tak duży, ale spodziewam się wymiany handlowej na poziomie 1,5-1,7 mld USD. Niewykluczone jednak, że w efekcie ostatniej wizyty pojawią się kontrakty, dzięki którym jej wartość przekroczy 2 mld USD — uważa Adam Krzymowski. Pomóc mogą umowy międzyrządowe — pięć zostało właśnie podpisanych. To dużo, zważywszy, że w latach 1994-2012 nasze kraje nie podpisały ani jednej.

— Umowa o innowacyjności i przedsiębiorczości pozwoli połączyć potencjał naszych badań naukowych z kapitałem ZEA. Dokument o współpracy w rolnictwie otwiera ZEA na import polskich produktów rolnych w większym zakresie. Ważna jest umowa o współpracy w szkolnictwie wyższym, której bezpośrednim następstwem było podpisanie jeszcze tego samego dnia porozumienia między uniwersytetem w Szardży i Uniwersytetem Medycznym w Lublinie. Umowa o współpracy w turystyce promuje Polskę jako turystyczny kierunek — mówi Adam Krzymowski. Zapowiada kolejne dokumenty.

— Przygotowujemy umowę o współpracy nowo powołanych agencji kosmicznych w ZEA i w Polsce. Podpisanie powinno nastąpić niebawem. Sektor kosmiczny to wielowymiarowe aspekty, m.in. związane z innowacyjnością gospodarki.Ponadto opracowane zostało już porozumienie o współpracy między Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz Fundacją Badań Naukowych Emiratów, a także umowa o współpracy w dziedzinie transportu morskiego — mówi ambasador RP w ZEA.

Co dalej

Poza wielkimi projektami inwestycyjnymi z ZEA jest szansa na wiele mniejszych.

— Dostaliśmy sygnał od przedstawicieli biznesu ZEA, by nie koncentrować się tylko na największych projektach, bo wielu emirackich przedsiębiorców jest zainteresowanych mniejszymi: mogą to być zamki do adaptacji na luksusowe hotele, stadniny koni, dobrze funkcjonujące fabryki i przedsiębiorstwa czy centra logistyczne. Trzeba teraz dobrze wyselekcjonować portfel pod tamten rynek i zapotrzebowania oraz w odpowiedni sposób rozpocząć działania związane z promocją naszych inwestycji wśród emirackich inwestorów — mówi Małgorzata Panek- -Kasińska. Przewiduje też intensyfikację polskiego eksportu do ZEA.

— Po ostatniej wizycie wicepremiera Janusza Piechocińskiego, która została dobrze odebrana przez biznesową społeczność, skontaktowało się z nami kilku emirackich przedsiębiorców zainteresowanych produktami z Polski. Pracujemy nad kilkoma projektami, w tym dostawami wyposażenia dla hoteli, eksportem produktów spożywczych i kosmetycznych, ale widzimy zdecydowanie szersze perspektywy — mówi właścicielka MK Business Link. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / ZEA wydadzą w Polsce najwięcej na świecie