Zero Dark Thirty, czyli jak tłumaczymy tytuły filmów

Przemek BarankiewiczPrzemek Barankiewicz
opublikowano: 2013-02-08 10:03

W piątek na ekrany polskich kin wchodzi amerykański „Zero Dark Thirty”. Polacy będą go jednak znali pod tytułem „Wróg numer jeden”. W ten sposób film w reżyserii Kathryn Bigelow dołącza do listy najdziwniej przetłumaczonych tytułów.

Zaczęło się od Dirty Dancing, czyli Wirującego Seksu. Potem nieśmiertelne Die Hard (Szklana pułapka) i Bold and Beautiful (Moda na sukces). Podobają nam się też:


•    Reality Bites - Orbitowanie bez cukru
•    Parent Trap - Nie wierzcie bliźniaczko
•    Bandits - Włamanie na śniadanie
•    Heartbreakers - Wielki podryw
•    Duplex - Starsza pani musi zniknąć
•    High Fidelity - Przeboje i podboje
•    Desperate housewives - Gotowe na wszystko
•    Prison Break - Skazany na śmierć
•    There's Something About Mary - Sposób na blondynkę

Sprawą zajął się sam Max Kolonko, który przy okazji uderzył w niektóre prasowe tytuły rodem z Polski:

Nic dodać, nic ująć. Styl Maxa poznalibyśmy nawet, gdyby zmienił tytuł na Maksymilian.