Zielona transformacja w okresie kryzysu

  • DI
opublikowano: 29-11-2022, 17:19
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Pomimo trudnej sytuacji na rynku światowym polskie firmy nie zapominają o zrównoważonym rozwoju w swoich strategiach biznesowych

Przedstawiciele biznesu podczas zorganizowanej przez „Puls Biznesu” debaty pt. „ESG w trudnych czasach” dyskutowali o najważniejszych wyzwaniach związanych z transformacją ekologiczną, opowiadali też o swoich działaniach i strategiach ESG. Przekonywali, że pomimo szalejącej inflacji, wysokich cen surowców energetycznych oraz niepewności na rynku światowym nie zamierzają zatrzymywać się w działaniach na rzecz środowiska.

Spotkanie prowadził Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”. Jego gośćmi byli: Kamilla Budnik, menedżer ds. zrównoważonego rozwoju w Grupie CCC; Emilia Dębowska, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju, Panattoni; Henryk Kwapisz, dyrektor Relacji Instytucjonalnych Grupy Saint-Gobain w Polsce; Ewa Janczukowicz-Cichosz, ekspertka ds. zrównoważonego rozwoju, LPP S.A.; Katarzyna Teter, menedżerka zespołu ds. zrównoważonego rozwoju ESG, Santander Bank Polska; Krzysztof Masiuk, zastępca dyrektora Biura Relacji Giełdowych, JSW; Leonard Kubanek, director project management Prologis oraz Tomasz Półgrabski, wicedyrektor ds. ESG i Public Affairs, Benefit Systems.

Zielony biznes po polsku

Ostatnie lata były trudne dla polskich firm. Obostrzenia pandemiczne, rosnące ceny energii i surowców, wysoka inflacja — wszystkie te czynniki nie sprzyjają prowadzeniu biznesu. Jak przekonują przedstawiciele polskich firm, ta sytuacja napędza przemiany związane z ESG, szczególnie że niebawem wejdzie w życie wprowadzony przez Komisję Europejską nakaz tzw. raportowania pozafinansowego.

— Zarówno pandemia, jak i obecna sytuacja geopolityczna nie pozostają obojętne — mają duży wpływ na myślenie o zrównoważonym rozwoju i realne działania. Obowiązek raportowania związany ze zmianami regulacyjnymi w ramach ESG jest w pewnym sensie dobrym momentem dla przedsiębiorstw na „posprzątanie w szafie”. Zrobienie przeglądu i naprawy tego, co nie działa czy nie przynosi pożądanych rezultatów — mówi Emilia Dębowska.

Eksperci zwracali uwagę, że do kwestii zrównoważonego rozwoju należy podchodzić nie tylko od strony biznesowej, ale również wpływu na środowisko.

— Staramy się kłaść ogromny nacisk na realizowanie celów zrównoważonych w naszej firmie. Raportujemy czynniki ESG od 14 lat. Patrząc globalnie na naszą obecność w 19 krajach i 93 mln m kw. wynajętych powierzchni — jest to niezwykła odpowiedzialność. W takim przypadku musimy brać odpowiedzialność społeczną i klimatyczną, bo jest to również nasza planeta, na której wszyscy musimy żyć razem — przekonywał Leonard Kubanek.

— Trudna sytuacja na rynku nie ma wpływu na naszą strategię. Od zawsze musieliśmy zwracać uwagę na społeczność lokalną oraz środowisko, ponieważ nasza działalność oddziałuje w tych obszarach. Musimy działać, by równoważyć ten wpływ — dodał Krzysztof Masiuk.

Zrównoważony rozwój staje się nie tylko opcją, ale również koniecznością w prowadzeniu biznesu. Za dobry przykład może służyć branża modowa, w której recykling materiałów może długofalowo przyczynić się do realnych oszczędności.

— Zrównoważony rozwój to jeden z fundamentów strategii biznesowej całej Grupy CCC. Ważne są dla nas cztery filary: dbałość o produkt i środowisko oraz troska o pracowników i społeczeństwo. Działania ESG w dłuższej perspektywie czasowej mogą przyczyniać się do generowania oszczędności. Przykładem realizowanych przez nas działań jest redukcja emisji gazów cieplarnianych, którą realizujemy dzięki inicjatywom efektywnościowym oraz zakupowi energii pochodzącej w 100 proc. z odnawialnych źródeł. Wdrażamy rozwiązania w ramach gospodarki obiegu zamkniętego. Rozszerzamy także portfolio naszych produktów weCare — w procesie ich tworzenia optymalizujemy zużycie wody i energii, stosujemy najnowsze technologie oraz wykorzystujemy surowce z recyklingu — opowiadała Kamilla Budnik.

Sektor bankowy także kładzie duży nacisk na kwestie środowiskowe.

— ESG jest częścią naszej strategii biznesowej od 2019 r. Pomimo pandemii oraz wojny w Ukrainie nie zrezygnowaliśmy z niej — wręcz przeciwnie. W tym roku ustaliliśmy nowe ambitne cele, zakładające m.in. wzrost zielonego finansowania do 400 mln EUR. Już w trzecim kwartale tego roku ten cel osiągnęliśmy — podkreśliła Katarzyna Teter.

Nie tylko ekologia

Uczestnicy debaty podkreślili, że ESG to nie tylko kwestie środowiskowe, ale również społeczne, o czym firmy często zapominają w swoich planach biznesowych.

— W przypadku ESG często zapomina się o literze S — czyli o społeczeństwie. Mamy dziś do czynienia z szeregiem niekorzystnych zmian w zakresie stylu życia i pracy, które przekładają się na wzrost zachorowań na choroby cywilizacyjne. Poprzez fakt, że jesteśmy właścicielami 169 klubów fitness, czujemy się w obowiązku, by odpowiadać na wyzwania cywilizacyjne i społeczne związane z bezruchem czy kruchą kondycją psychiczną pracowników. Dlatego zachęcamy ludzi do aktywności, dbania o zdrowie i samopoczucie. Ale tak duża sieć klubów to również duża odpowiedzialność wobec klientów, partnerów, pracowników. Dlatego w centrum naszej uwagi jest każdy człowiek — dbamy więc nie tylko o klientów, ale też o bliskie, dobre relacje z partnerami biznesowymi, pamiętamy o naszych pracownikach, o tym, by dobrze się czuli w pracy i po pracy. W 2021 r. uruchomiliśmy np. program wsparcia psychologicznego EAP24 (Employee Assistance Program) dostępny całkowicie bezpłatnie dla naszych pracowników i członków najbliższej rodziny — podkreślił Tomasz Półgrabski.

Czynnik ludzki staje się także bardzo istotny w branży deweloperskiej, o czym świadczy coraz większy nacisk na odpowiednie warunki do pracy w nowo powstających biurach w Polsce.

— Pracujemy nad podnoszeniem standardu naszych budynków, by były one odpowiednio przygotowane pod obecne i nadchodzące dyrektywy oraz aby zwiększać ich potencjał inwestycyjny. Bierzemy pod uwagę czynnik pracownika w budynku, czyli kwestie wellbeingowe, bioróżnorodności oraz te związane z oszczędzaniem energii, stawiając np. na energooszczędne oświetlenie, podniesioną efektywność energetyczną budynku, systemy monitorowania zużycia mediów czy panele fotowoltaiczne — opowiadała Emilia Dębowska.

Ważnym tematem dla przedsiębiorców w ostatnim czasie jest bez wątpienia kwestia ogromnych wzrostów cen paliw energetycznych. Coraz więcej firm decyduje się na inwestycję w odnawialne źródła energii, nie tylko ze względu na środowisko, ale również po to, by uniezależnić się od cen surowców.

— W ostatnim czasie wiele firm ma problemy z energią i ciągłym wzrostem cen nośników energetycznych. Jest to jeden z powodów, dla których podpisaliśmy jeden z największych w Polsce kontraktów PPA z Tion Renewables — firmą wytwarzającą prąd z elektrowni wiatrowych. W związku z tym od 2025 r. 45 proc. energii wykorzystywanej przez Saint-Gobain będzie energią zieloną — powiedział Henryk Kwapisz.

Kwapisz

Uczestnicy debaty podkreślali, że w ostatnim okresie spadł koszt budowy OZE, który w przeszłości często stanowił kluczową barierę inwestycyjną.

— OZE zaczęło się po prostu opłacać. Dziesięć lat temu koszty energii elektrycznej w porównaniu do inwestycji, szczególnie w tej części Europy, były nieopłacalne. Teraz to się zmieniło i inwestycje w instalacje OZE, które wcześniej były za drogie, stały się nie tylko tańsze, ale tak naprawdę nieuchronne, ponieważ niezależność energetyczna i redukcja emisji jest kluczowa dla naszego przetrwania — przekonywał Leonard Kubanek.

Poznaj program “ESG Forum”, 5 grudnia 2022, online >>

Ważnym tematem związanym z transformacją energetyczną jest także rola spółek wydobywczych, takich jak Jastrzębska Spółka Węglowa. W trakcie debaty ekspert JSW podkreślał, że nie można całkowicie zamykać się na surowce kojarzone z „brudną energią”, ponieważ są one często kluczowe nie tylko dla ogółu gospodarki, ale również dla przemian ekologicznych.

— Wydobywamy węgiel koksowy, który znacząco różni się od węgla energetycznego i jest nieodzowny w produkcji stali. Jest to surowiec niezbędny w praktycznie wszystkich gałęziach gospodarki, z niego są wykonywane m.in. elementy paneli fotowoltaicznych czy elektrowni wiatrowych — zaznaczył Krzysztof Masiuk.

Kluczowa rola banków

Ogromne znaczenie dla zielonej transformacji ma sektor finansowy, na który w ostatnim czasie coraz mocniej naciska UE, by zwracać uwagę na ekologię podczas finansowania projektów.

— Dla banków dopingujące są regulacje unijne, które powodują, że cały sektor skupia swoją uwagę na kwestiach ESG i szykuje się do zmian w prawie, takich jak m.in. taksonomia. Nie oznacza to jednak, że w Santander Bank Polska ograniczamy się jedynie do wymogów regulacyjnych. Chcemy być transparentni i lepiej przygotowani do nadchodzących zmian. Dlatego wprowadziliśmy własny system oceny transakcji pod kątem zrównoważonego rozwoju — powiedziała Katarzyna Teter.

Przedstawiciele polskiego biznesu przekonują, że coraz częściej są pytani o ESG podczas ubiegania się o kredytowanie.

— Gdy po raz ostatni ubiegaliśmy się o refinansowanie kredytu, przedstawiciele banku dokładnie odpytali nas ze wskaźników ESG. Odbyliśmy dwie kilkugodzinne sesje, w trakcie których musieliśmy szczegółowo przedstawić nasze działania w zakresie zrównoważonego rozwoju. Finalnie zostaliśmy bardzo wysoko ocenieni. Najprawdopodobniej w najbliższej przyszłości firma, która nie będzie reprezentować wysokich wskaźników ESG, będzie ponosiła większe koszty lub utraci niektóre możliwości w tym zakresie — argumentował Tomasz Półgrabski.

Pytania przedstawicieli banków dotyczą nie tylko kwestii środowiskowych, ale również społecznych i organizacyjnych.

— Przedmiotem naszych rozmów z instytucjami finansowymi nie są już kwestie ekonomiczne, społeczne czy nawet środowiskowe, które dzięki mierzalnym celom i wskaźnikom są dobrze oceniane. Poruszane są dużo głębsze tematy, dotyczące przede wszystkim obszaru produkcyjnego. Nasz łańcuch wartości jest bardzo rozproszony, a produkcja odbywa się m.in. w krajach azjatyckich, dlatego ten właśnie aspekt budzi największe zainteresowanie. Jesteśmy pytani np. o procedury zgłaszania nieprawidłowości u dostawcy realizującego zlecenie na naszą rzecz czy też o sposób przestrzegania praw pracowniczych osób zatrudnionych w fabrykach. Tu warto zauważyć, że każdy z naszych dostawców jest zobowiązany podpisaćuregulowania naszego Kodeksu postępowania określającego standardy bezpieczeństwa i warunków pracy, które muszą być bezwzględnie przestrzegane, jeśli dana fabryka chce z nami współpracować — podkreśliła Ewa Janczukowicz-Cichosz.

Janczukowicz-Cichosz

Wyzwania transformacji ekologicznej

Uczestnicy debaty zaznaczali, że prowadzenie biznesu w sposób zrównoważony po prostu się opłaca, a początkowe nakłady inwestycyjne długofalowo przyniosą korzyści zarówno firmom, jak i całej gospodarce.

— Dobrym przykładem są kraje Beneluksu, bardziej rozwinięte w obszarze rozwiązań ekologicznych. Wystarczy zwrócić uwagę na kalkulacje, np. ile miejsc pracy powstało w związku z cyrkularnością i wprowadzeniem nowych modeli biznesowych w różnych gałęziach przemysłu, a także jaki przychód może wygenerować sama cyrkularność. Uwzględniając te dane, widzimy, że to się opłaca, szczególnie w dłuższej perspektywie. Sama cyrkularność sprawia, że firmy tworzą nowe gałęzie przemysłu i usług, które wcześniej nie istniały — przekonuje Kamilla Budnik.

Korzyści mogą przynieść również działania zwiększające komfort pracowników.

— Czy inwestowanie w zrównoważony rozwój kosztuje? Owszem. Analizując strategie ESG na wszystkich płaszczyznach, uważam jednak, że będzie ono przynosić również realne korzyści. Przykładowo, dbanie o pracownika sprawia, że jest on wydajniejszy i bardziej lojalny — tłumaczył Leonard Kubanek.

Eksperci podkreślili, że przed transformacją ekologiczną stoi wiele problemów, w tym związanych z regulacjami. Jednym z największych wyzwań dla firm oraz instytucji finansowych jest wspomniana wcześniej taksonomia, której zapisy często nie są jednoznaczne.

— Taksonomia to bardzo dobra inicjatywa, ale niestety wielokrotnie interpretacja tych zapisów należy do poszczególnych banków. Jest to poważny problem, ponieważ interpretacja powinna iść odgórnie we współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami — tłumaczył Henryk Kwapisz.

Regulacje taksonomii dotyczą głównie największych firm, przez co nie mają dużego wpływu na zrównoważony rozwój większości firm w Polsce.

— Najważniejsze zadania taksonomii to zapewnienie jasnej definicji działań, które można uznać za zrównoważone, oraz ujawnianie poziomu nakładów na zgodne z jej wytycznymi finansowanie. Na ten moment dotyczy ona niewielkiej liczby firm w Polsce, które podlegają pod NFRD (Non-Financial Reporting Directive). W przypadku banków transakcje z tymi podmiotami będą musiały zostać ocenione pod kątem ich kwalifikowalności i zgodności z taksonomią lub bank będzie musiał pozyskać dane z raportów taksonomicznych tych firm. Jednym z wyzwań, z jakimi się mierzymy, jest brak wiarygodnej listy firm, które faktycznie podlegają pod to rozporządzenie — powiedziała Katarzyna Teter.

Kolejnym przykładem problemów związanych z taksonomią są regulacje dotyczące branży deweloperskiej.

— W taksonomii jest paragraf mówiący, że aby budynek był uznawany za zrównoważony, musi znajdować się wśród 15 proc. najbardziej efektywnych budynków w UE. Problemem jest to, że nie ma listy takich budynków. Mniej więcej wiemy, o jakim poziomie mowa, ale odnosimy się do naszej wiedzy rynkowej, a nie do ściśle ustalonych reguł — mówiła Emilia Dębowska.

Inną przeszkodą stojącą na drodze transformacji ekologicznej w Polsce jest kwestia konkurencyjności. Dodatkowe inwestycje w zielone projekty przekładają się na końcowe ceny usług, przez co nasze firmy mogą przegrywać walkę z innymi krajami regionu.

— We Francji wdrażamy technologię produkcji niskoemisyjnego szkła ze znaczącym udziałem biogazu, w Niemczech z udziałem wodoru. W Polsce moglibyśmy przestawić się na tego typu technologie dosyć szybko, bo są one opracowane i dostępne. Jednakże jeśli zaczniemy wykorzystywać biogaz czy wodór, możemy przestać być konkurencyjni względem innych krajów, które produkują z dużo tańszych źródeł energii. Dlatego potrzebne jest wsparcie administracji w postaci odpowiednich programów dla producentów, by tego typu rozwiązania po prostu się opłacały — podkreślił Henryk Kwapisz.

Wiele europejskich spółek wytwarza swoje produkty w innych krajach, m.in. azjatyckich, gdzie nie mają bezpośredniego wpływu na kwestie zrównoważonego rozwoju. Eksperci są zgodni, że polscy przedsiębiorcy powinni wpływać na swoich dostawców, by ci brali pod uwagę czynniki środowiskowe.

— Znacząca część, bo aż 90 proc. naszych emisji pochodzi z trzeciego zakresu, a to oznacza, że nie mamy bezpośredniego wpływu na ich poziom. Mimo to wyznaczamy sobie ambitne cele redukcyjne, zgodne z metodologią SBTI, również w zakresie emisji pośrednich, czyli tych dotyczących produkcji odbywającej się w zewnętrznych podmiotach. Dlatego regularnie wspieramy naszych dostawców oraz mobilizujemy ich do wdrażania rozwiązań w zakresie ograniczania zasobów energetycznych i wodnych przy procesie produkcyjnym. Zdają sobie sprawę, że jeśli chcą dalej z nami współpracować, muszą również brać pod uwagę czynniki zrównoważonego rozwoju — przekonywała Ewa Janczukowicz-Cichosz.

Wspólnie do celu

Eksperci byli zgodni, że dla osiągnięcia końcowego celu, jakim jest znacząca redukcja emisji dwutlenku węgla do atmosfery, kluczowa jest współpraca na wszystkich poziomach — lokalnym, krajowym i globalnym.

— Jesteśmy członkiem inicjatywy przy ONZ Karta Działań Przemysłu Modowego na rzecz Klimatu, gdzie wspólnie ze wszystkimi najważniejszymi markami na świecie wyznaczamy cele dla branży mody, które wspólnie będziemy realizować w najbliższych latach — powiedziała Kamilla Budnik.

Ważnym głosem w nadchodzących przemianach jest młode pokolenie, które ma dużą świadomość ekologiczną. Ten trend widać po młodych pracownikach, którzy nawet w czasie rekrutacji zwracają uwagę na wpływ środowiskowy potencjalnych pracodawców.

— Młodzi ludzie, którzy przychodzą do pracy, zwracają uwagę na kwestie ESG. Pytają nas, czy firma jest zrównoważona. Uważamy, że to jedyny słuszny kierunek. Między innymi dlatego w 2018 r. jako pierwsza spółka publiczna w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej uzyskaliśmy certyfikat B Corp. Należymy do grona firm, które uważają, że liczy się nie tylko wynik finansowy, ale także wpływ na środowisko i społeczeństwo — przekonywał Tomasz Półgrabski.

— W najbliższej dekadzie to młodzi ludzie będą przeć do przodu. Mogą oni oddziaływać na poszczególne gałęzie gospodarki, bo są dużo bardziej świadomi niż poprzednie pokolenia. Chcą żyć w czystym środowisku — podsumował Krzysztof Masiuk.

Masiuk
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

ZRÓWNOWAŻONY BIZNES
wspierają:

Santander Benefit Systems Bat Poland LPP Panattoni

Polecane