Złomrex zatrzymał produkcję. Tak jak Mittal

KAP
opublikowano: 02-01-2009, 00:00

Konserwacja maszyn — to oficjalny powód zamknięcia fabryk. Załamanie cen też zrobiło swoje.

Konserwacja maszyn — to oficjalny powód zamknięcia fabryk. Załamanie cen też zrobiło swoje.

Dopiero pod koniec stycznia grupa Złomrex, zajmująca się produkcją i dystrybucją wyrobów stalowych, wznowi produkcję.

— Są to standardowe coroczne przeglądy, które potrwają do połowy stycznia — mówi Krzysztof Walarowski, wiceprezes Złomreksu.

Zimowe miesiące i trwający kryzys, który stalowym firmom odbija się czkawką i powoduje lawinowe spadki cen, to dobry okres na takie działanie. Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu, już wcześniej opowiadał także "PB", że grupa od lat krótkoterminowo ogranicza produkcję, by nie dopuścić do rozregulowania cen na rynku.

Pierwszym w Polsce głośnym przykładem zmniejszenia stalowej produkcji był ArcelorMittal Poland. Kilka miesięcy temu wygasił dwa z pięciu pieców (remont jednego był wcześniej planowany, drugiego przyśpieszony).

Takie działania chwali Hermann Simon, założyciel firmy konsultingowej Simon-Kucher, niemiecki guru biznesu, który kilka tygodni temu mówił w "PB", że lepiej ograniczyć produkcję, niż dopuścić do spadku cen, a te w branży stalowej od miesięcy idą w dół. Pręty dla budownictwa obecnie kosztują 1,65-1,75 tys. zł za tonę, podczas gdy trzy-cztery miesiące temu ich cena sięgała 2,4 tys. zł za tonę. Przedstawiciele firm stalowych są jednak przekonani, że w kolejnym roku ceny ustabilizują się, a może nawet zaczną rosnąć. Jeśli prognoza ta sprawdzi się — to ostatni dzwonek na konserwację maszyn w grupie Złomrex

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane