Złoto ponownie drożeje. Odrabia straty z poprzedniej sesji

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-03-04 08:19

Na globalnym rynku powrócił popyt na złoto, które po korekcie odrobiło część strat. Inwestorzy szukają bezpiecznej przystani w warunkach narastającego ryzyka geopolitycznego, jednocześnie obserwując umacniającego się dolara i rosnące rentowności obligacji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Notowania złota wzrosły w środę nawet o 2 proc., częściowo odrabiając straty po zakończonej dzień wcześniej czterosesyjnej fali wzrostów. W godzinach popołudniowych czasu singapurskiego, cena złota spot rosła o 1 proc., kształtując się na pułapie około 5137,64 USD za uncję Ożywiony popyt pojawił się wraz z napływem inwestorów wykorzystujących spadki cen jako okazję zakupową w obliczu piątego dnia wojny na Bliskim Wschodzie, która podniosła globalny poziom ryzyka.

W tym samym czasie dolar kontynuował umocnienie, a jego indeks zyskał w tym tygodniu już 1,5 proc. Wzrost rentowności obligacji oraz rosnące ceny energii zwiększyły obawy o przyspieszenie inflacji i konieczność opóźnienia działań łagodzących politykę pieniężną.

Globalne rynki pod presją, a inwestorzy ograniczają ryzyko

Silna wyprzedaż akcji skłoniła część uczestników rynku do redukcji ekspozycji na bardziej ryzykowne aktywa. Niektórzy byli zmuszeni zamykać pozycje, aby sprostać wezwaniom do uzupełnienia depozytów zabezpieczających w innych segmentach portfeli.

Według ekspertów, sytuacja na rynku kruszcu jest typowa dla gwałtownych napięć geopolitycznych. Obecne ruchy „wpisują się w schemat redukcji ryzyka portfela”, obserwowany również w poprzednich konfliktach.

Dane amerykańskiej Commodity Futures Trading Commission wskazują, że długa pozycja netto funduszy w złocie spada od końca stycznia i zbliża się do najniższych poziomów od dekady. Ten stan może ograniczać skalę ewentualnej głębszej korekty cen.

Geopolityka wspiera złoto, ale polityka monetarna może ograniczać wzrosty

Od początku roku złoto zyskało niemal 20 proc., a pod koniec stycznia osiągnęło rekordowe 5595 USD za uncję. Wzrost napędzały napięcia polityczne i handlowe oraz obawy o niezależność Federal Reserve.

Obecnie rynki pozostają nerwowe, ponieważ konflikt między USA, Izrael a Iran oddziałuje na sytuację w całym regionie. Jednocześnie ryzyko inflacyjne związane z rosnącymi cenami energii może zmusić banki centralne do dłuższego utrzymywania stóp procentowych na obecnych poziomach, a nawet ich podniesienia.

Inwestorzy wyceniają obecnie 80 proc. szans na to, że Fed obniży stopy procentowe w tym roku o ponad 0,25 pkt proc., chociaż jeszcze w miniony piątek (27.02) zakładano możliwość dwóch cięć. Wyższe koszty finansowania pozostają przeszkodą dla nieoprocentowanych metali szlachetnych.

Możesz zainteresować się również: