Ostatnie dni przyniosły długo wyczekiwaną zmianę krótkoterminowego trendu na złotym. Po tym, jak niemal wszyscy inwestorzy uwierzyli, że nasza waluta nie ma większych szans na osłabienie, pojawili się pierwsi poważni sprzedający. Pomógł konsekwentnie umacniający się dolar, który zwiększył zainteresowanie przecenionymi amerykańskimi aktywami kosztem rynków wschodzących.
Kluczowa okazała się zmiana nastawienia do walut „wysokooprocentowanych”. Chodzi o kraje, których banki centralne prowadziły restrykcyjną politykę monetarną. Pojawiające się coraz częściej głosy o tym, że globalne spowolnienie jest nieuniknione i teraz po USA czas na „resztę świata”, doprowadziło do sytuacji, w której coraz poważniej zaczęto rozważać możliwość poluzowania polityki monetarnej. Po części przyczyniły się do tego ostatnie spadki cen surowców, które wpłyną na ograniczenie presji inflacyjnej. W takiej sytuacji spadło zainteresowanie inwestycjami „carry trade”, co boleśnie odczuli posiadacze dolarów australijskich. Notowania AUD/USD od szczytu 15 lipca z 0,9849 w ponad dwa tygodnie spadły do 0,9150. To największy spadek od sierpnia 2007 r.
Na tym tle złoty stracił niewiele. Od minimum z 21 lipca na 2,0225 zł — dolar podrożał o niecałe 7 groszy, do 2,09 zł, a euro w kilka dni o niecałe 4 grosze, do 3,24 zł. Czy to oznacza, że dalsze osłabienie jest możliwe? Tak, jeżeli dzisiaj Czesi zaskoczą rynki, obniżając stopy procentowe, a EUR/USD będzie kontynuował ruch na południe. W pierwszym przypadku doszłoby do przyspieszenia realizacji zysków z walut naszego regionu, w drugim — do dalszego zainteresowania inwestycjami w amerykańskie aktywa.
Analiza techniczna podpowiada, że kluczowe dla EUR/USD będą rejony 1,5350, a pierwszymi ograniczeniami dla złotego będą okolice 3,25- -3,2650, wobec euro i 2,10- -2,1250 zł w relacji do dolara. Jednak nawet wtedy nie należy spodziewać się, by złoty szybko powrócił do tak silnego trendu wzrostowego, jaki dominował na przełomie czerwca i lipca tego roku.
Marek Rogalski
główny analityk First International Traders Dom Maklerski