Złoty wzmocnił się do 4,29/EUR, nieco słabsze obligacje

PAP
opublikowano: 2024-12-02 15:50

W poniedziałek po południu polska waluta jeszcze bardziej się umocniła, do 4,29 względem euro, a analitycy oceniają, że złoty pozostanie pod dominującym wpływem otoczenia zewnętrznego. Z kolei rentowności polskich obligacji wzrosły o kilka punktów bazowych i pozostaną pod presją przekazów banków centralnych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Analitycy Banku Millennium ocenili w raporcie tygodniowym, że dla polskiej waluty będzie to dość intensywny tydzień, z którego jednak - ich zdaniem - może wynikać niewiele ruchów rynkowych.

"Wydarzenia krajowe jak dzisiejsze opublikowane już dane PMI z polskiego przemysłu pokazały, iż trudno będzie +rozruszać+ wycenę złotego. Nie spodziewamy się tego także po (posiedzeniu) Rady Polityki Pieniężnej, która zapewne utrzyma stopy procentowe, ani po konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego" - napisali.

W ich ocenie złoty pozostanie pod dominującym wpływem otoczenia zewnętrznego.

"Mimo iż zakładamy umocnienie dolara na arenie międzynarodowej – co historycznie nie sprzyjało umocnieniu walut tej części Europy – to fakt, że zniżka EUR/USD napędzana będzie słabością euro sprawi, że złoty może nieco zyskać na wartości. W efekcie liczymy, iż kurs EUR/PLN obniży się poniżej poziomu 4,30 lecz o trwałości tegoż ruchu zadecydują piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy" - ocenili.

Jak wskazali, ten trend na rynku złotego może odwrócić „mocny” odczyt non-farm payrolls z USA.

"Podsumowując przed nami interesujący tydzień w wykonaniu złotego. O ile początkowo polska waluta powinna zyskiwać wykorzystując słabość euro do większości walut, o tyle koniec tygodnia przynieść powinien wykasowanie tego ruchu w reakcji na solidne dane z USA" - podkreślili.

RYNEK DŁUGU

"W naszej ocenie trwający od kilku tygodni trend zniżkowy w wykonaniu polskiej 10-latki wkrótce może ulec zakończeniu. Motywowany jest on przede wszystkim chęcią utrzymania spreadu do niemieckiego długu, który obecnie zniżkuje w związku z oczekiwaniami co do przyszłych ruchów Europejskiego Banku Centralnego" - napisali analitycy banku Millennium.

Ich zdaniem w środę z EBC popłyną prawdopodobnie nie tak agresywne, jak niektóre rynkowe przypuszczenia, tezy o konieczności szybkiego i mocnego cięcia stóp procentowych w strefie euro, co powinno nieco studzić presję na spadek Bunda a przez to i polską 10-latkę.

"Tym bardziej, iż na polskim długu +wisi+ wciąż element fiskalny, a więc wysokie potrzeby pożyczkowe, które +przypomniane+ zostaną inwestorom w tym tygodniu w związku z pracami Sejmu nad przyszłorocznym budżetem" - napisali.

Ich zdaniem posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej będzie zatem neutralne dla zachowania 10-latki.

"Z kolei konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego może wzmacniać rynkowe przypuszczenia o marcu 2025 jako momencie restartu cyklu cięć stóp procentowych (choć naszym zdaniem nie jest to przesądzone). W efekcie zniżkę kontynuować mogą rentowności, ale krótkiego końca tj. polskiej 2-latki" - napisali.