Druga edycja badania koniunktury informatycznej w grupie MSP pokazała, że przedsiębiorcy są pełni obaw, co do przyszłości w przededniu integracji z UE.
Polski oddział Microsoftu po raz drugi sfinansował sondaż, przeprowadzony przez Zakład Gospodarki Informacyjnej i Społeczeństwa Informacyjnego Szkoły Głównej Handlowej oraz analityków branży informatycznej, mający określić stopień wykorzystania informatyki w małych i średnich przedsiębiorstwach.
Spadek wartości
— Wskaźnik jest barometrem nastrojów i oczekiwań co do potrzeby wprowadzania rozwiązań IT. Przedsięwzięcia informatyczne i telekomunikacyjne zajmują szczególne miejsce w planach inwestycyjnych i rozwojowych małych i średnich firm, gdyż odzwierciedlają ich gotowość do modernizacji i sygnalizują ocenę zbliżających się wydarzeń w gospodarce — przekonuje Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku teleinformatycznego.
W porównaniu z analogicznym badaniem w listopadzie 2003 r. wskaźnik MSI spadł z poziomu 1,77 i wynosi obecnie 1,53.
— Spadek indeksu tuż przed wejściem do Unii Europejskiej powinien niepokoić, oznacza bowiem wzrost niepewności o przyszłość polskiej gospodarki. Oznacza także, że poziom inwestycji jest niezadowalający, a polskie przedsiębiorstwa nie wzmagają wysiłków, by przygotować się do konkurencji z firmami unijnymi — twierdzi Tomasz Kulisiewicz.
Autorzy raportu przekonują, że małe i średnie przedsiębiorstwa na ogół szybko i elastycznie reagują na zachodzące w gospodarce zmiany. Ich zachowanie można więc traktować jako barometr tego, w jakim kierunku zmierza cała gospodarka. Analitycy przytoczyli dane, z których wynika, że pod względem wydatków na informatyzację Polska pozostaje w ogonie krajów naszego regionu. Przy wydatkach na technologie informatyczne w 2003 r. na poziomie 2,0 proc. PKB, Polska plasuje się za Węgrami (3,5 proc.), Czechami (3,3 proc.), Łotwą (2,5 proc.), Słowacją (2,4 proc.) i Słowenią (2,1 proc.).
Gospodarczy barometr
— Niska wartość wskaźnika MSI nie wróży dobrze. Jeżeli ta tendencja się nie odwróci, a małe i średnie firmy nie zdadzą sobie sprawy z konieczności stosowania nowych technologii informatycznych, to po wejściu do Unii może się okazać, że polskie przedsiębiorstwa przegrywają konkurencję nie tylko z firmami ze starych państw członkowskich, ale też z firmami z państw naszego regionu — prognozuje Michał Goliński z SGH.



