Zrozumieć rajd św. Mikołaja

Materiał partnera
14-12-2016, 09:43

ŁUKASZ BUGAJ
CFA analityk Domu Maklerskiego BOŚ

Co roku pod koniec listopada i na początku grudnia rutynowo pojawia się pytanie: czy również tym razem na giełdzie będziemy świadkami rajdu św. Mikołaja? Jednocześnie nikt precyzyjnie nie definiuje tego terminu i przez to narosło wokół niego wiele mitów. Czym więc jest ten świąteczny rajd? Zdaniem jednych to jakakolwiek zwyżka w grudniu lub nawet w listopadzie. Taki punkt widzenia już z definicji jest błędny, gdyż praktycznie w każdym miesiącu mamy do czynienia z mniejszym bądź większym rajdem. Czy oznacza to więc, że również w innych miesiącach pojawia się poczciwy święty? Niekoniecznie.

Inna, bardziej sensowna definicja plasuje ów rajd w całym ostatnim miesiącu roku. To przecież czas, który ma swoją specyfikę. Czy więc wyróżnia się on również pod względem stóp zwrotu? Z tym jest różnie. Podobnie zresztą sprawa wygląda z innymi miesiącami. Śledząc długie szeregi czasowe dla głównych parkietów świata, ciężko jednak udowodnić tezę o niezwykłości grudnia. Przykładowo, na Wall Street nie jest to nawet najlepszy miesiąc roku. Jest nim lipiec. Statystycznie rzecz biorąc, również nie można udowodnić, że ostatni miesiąc roku wyróżnia się czymś szczególnym na tle pozostałych. Tym samym rajdu trzeba szukać gdzie indziej.

Z pomocą przychodzi zupełnie w Polsce nierozpowszechniona definicja, która plasuje ów mityczny rajd w ostatnich dniach roku, w specyficznym okresie pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. Wówczas na mało płynnym rynku spodziewać się można chęci niezłego zakończenia roku, co niejednokrotnie może mieć przełożenie na premie dla zarządzających. Warto ten rajd powiększyć o pierwszą sesję nowego roku, która będąc „nowym otwarciem”, z reguły korzystnie zapisuje się dla akcjonariuszy. Potwierdza to statystyka, która po bliższym spojrzeniu potrafi zadziwić. Otóż tak zdefiniowany rajd na krajowym rynku przynosił, średnio rzec biorąc, 2,5 proc. zwyżki indeksu WIG. Jest to około trzy czwarte średniej zmiany tego indeksu w całym grudniu. Jednocześnie od 1993 r. tylko 4 razy zdarzyło się, że rajdu nie zobaczyliśmy. Spadków w grudniu było więcej, bo aż 9.

Jeszcze ciekawiej wygląda to dla spektrum małych spółek — otóż indeks sWIG80 w grudniu średnio zyskiwał 2,2 proc. Rajd w końcówce roku przynosił jednak średnie stopy zwrotu na wyższym poziomie, sięgającym 2,9 proc. Jednocześnie jeszcze nigdy od 1995 r. nie zdarzyło się, aby pomiędzy świętami a Nowym Rokiem małe spółki straciły na wartości. Tym samym św. Mikołaj pojawia się na parkiecie w ściśle określonym czasie i nie gości na nim długo. Pozostaje jednak nadzwyczaj hojny, co sprytni mogą wykorzystać.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zrozumieć rajd św. Mikołaja