spółka dnia Oprócz usług budowlanych firma pośredniczyć będzie w sprzedaży maszyn
Informację o podpisaniu przez EFH Żurawie Wieżowe umowy na wyłączną dystrybucję maszyn włoskiego Comedilu inwestorzy początkowo przyjęli neutralnie. Wystarczyło jednak kilka większych zleceń, by kurs jeszcze przed południem przełamał 30 zł (+9 proc.).
GRU Comedil to najważniejszy dostawca żurawi dla polskiej spółki. Współpracę nawiązano w kwietniu ubiegłego roku. W kolejnych 12 miesiącach zaowocowała ona zakupem i leasingiem w sumie 18 nowych żurawi. W styczniu tego roku złożono zamówienia na 31 maszyn (za 21,4 mln zł), a w maju — na kolejne 20 (za 17,5 mln zł). Dostarczane są one stopniowo, ostatnie trafią do spółki w grudniu.
Teraz Żurawie Wieżowe mają się stać wyłącznym dystrybutorem maszyn marki Comedil na Polskę. Warunki umowy przedstawiono dość ogólnikowo. Wiadomo jedynie, że ma ona obowiązywać 12 miesięcy z możliwością przedłużenia. W pierwszym okresie polska firma zobowiązała się do nabycia 25 sztuk żurawi. Szacunkowa wartość zamówienia to 20 mln zł. Przy skali działalności Żurawi (22 mln zł przychodów, prognozowanych na ten rok), dodatkowe wpływy ze sprzedaży maszyn istotnie wpłyną na wartość przychodów. Na zyski już niekoniecznie, bo gros marży zgarną Włosi.
Nawet i bez tego spółka imponuje rentownością. Rozbudowa parku maszynowego (firma ma 84 żurawie, docelowo powinno ich być 110-120) pozwala maksymalnie czerpać z koniunktury budowlanej. Zamówienia spływają jedno za drugim: od początku trzeciego kwartału firma otrzymała 9 zleceń o łącznej wartości 2,1 mln zł. Umowy są zwykle małe — o wartości około 200 tys. i dotyczą wynajmu pojedynczych żurawi na 2, do nawet 10 miesięcy. Co ważne — maszyny nie mają przestojów. Na dodatek, w porównaniu z ubiegłym rokiem, ceny wynajmu są wyższe o 15-20 proc., co znajduje odzwierciedlenie w coraz wyższych marżach. Rentowność zysku brutto ze sprzedaży w pierwszym półroczu wyniosła 42,1 proc., czyli blisko 10 pkt proc. więcej niż przed rokiem. Pod tym względem Żurawie biją na głowę wszystkie giełdowe spółki budowlane, łącznie z dotychczas najlepszą Ulmą.
Po siedmiu miesiącach EFH wypracowało 11,18 mln zł przychodów, czyli 128 proc. więcej niż przed rokiem. To jednocześnie około 50 proc. sprzedaży prognozowanej na cały rok. Prognozę zysku netto (5,9 mln zł) zrealizowano w 40 proc. i całkiem prawdopodobne wydaje się jej lekkie przekroczenie. Nawet jednak gdyby tak się stało, akcje spółki będą wskaźnikowo bardzo drogie: mnożnik cena do zysku za 2007 r. przekracza 50 i pod tym względem wyżej plasują się tylko Budimex, Pol-Aqua i PBG.
co dalej
Spekulacyjnie w górę
- Kurs akcji spółki kontynuuje odbicie po dołku zaliczonym w połowie sierpnia (poniżej 20 zł). Walory Żurawi cenią sobie spekulanci, dlatego po przebiciu 30 zł nie można wykluczyć ataku na kolejny techniczny opór zlokalizowany w okolicach 35-36 zł.