Właściciele aptek postulują, aby minister zdrowia zmienił przepis, który w 2007 r. może doprowadzić
do zamknięcia 30 proc. aptek w kraju.
Naczelna Rada Aptekarska (NRA) złożyła w Ministerstwie Zdrowia projekt poprawionego prawa farmaceutycznego. Aptekarze chcą, by z ustawy zniknął zapis o konieczności przystosowania wszystkich aptek do przygotowywania leków na miejscu. NRA popiera Unia Farmaceutów — Właścicieli Aptek (UFWA). Zdaniem jej przedstawicieli, obecny stan prawny wymusi pod koniec 2007 r. likwidację około 3,5 tys. aptek.
— Blisko 30 proc. aptek nie jest przystosowanych do przygotowywania leków na miejscu. Kiedy ich właściciele otrzymywali zezwolenie na ich prowadzenie, nikt od nich tego nie wymagał. Chcemy, by szanowano ich prawa nabyte — zapewnia Justyna Pujdak–Osik, prezes UFWA.
Wykreślić lub przesunąć
Zgodnie z obowiązującym prawem farmaceutycznym, w październiku 2007 r. mija termin, w którym wszystkie apteki powinny zostać wyposażone w sprzęt pozwalający przygotowywać leki recepturowe.
— Koszt odpowiednich urządzeń i przygotowania pomieszczeń może wynieść od 30 do 50 tys. zł, ale nie to jest największy problem aptekarzy. Żeby spełnić wymogi prawa, trzeba zwiększyć powierzchnię apteki, a w przeważającej liczbie przypadków tego nie da się zrobić. Lokale są wynajmowane, często w zabytkowych kamienicach. Ewentualna zmiana lokalizacji to trudna sprawa, bo aptek jest bardzo dużo i trudno znaleźć dobre położenie — wyjaśnia szefowa UFWA.
Farmaceuci proponują dwa rozwiązania.
— Liczymy na to, że ten element zostanie wykreślony w znowelizowanym prawie albo że chociaż termin zostanie istotnie przesunięty — mówi Andrzej Wróbel, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej (NIA).
Sposób? Zlecenie
Zdaniem Justyny Pujdak-Osik należałoby też rozważyć możliwość kooperacji aptek.
— Każda placówka mogłaby przyjąć zlecenie, a wytwarzanie leku zlecić współpracującej aptece. Inną możliwością jest także wyłączenie przygotowania leków poza wszystkie apteki, do laboratoriów, które zajmowałyby się tylko tym i dowoziły gotowe produkty do aptek. Chociaż na świecie od receptury się raczej odchodzi, to u nas takie wytwarzanie zaczyna się aptekom opłacać — uważa szefowa UFWA.