9 mld zł polskie firmy są winne innym przedsiębiorcom

  • PAP
opublikowano: 17-06-2019, 07:21

Polskie firmy są winne innym przedsiębiorcom 9 mld zł, wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Zatory płatnicze utrudniają działalność szczególnie mikro- i małym firmom, a wierzyciele próbują różnych sposobów, by odzyskać należne im pieniądze - podkreśla KRD.

"Jedni upominają się o pieniądze samodzielnie, inni oddają sprawę do sądu, kolejni korzystają z usług windykatorów" - wskazują eksperci Krajowego Rejestru Długów.

Jak podkreśla Rejestr, z punktu widzenia przedsiębiorcy, który czeka na zapłatę, istotne jest jak szybko odzyska pieniądze i ile będzie musiał za to zapłacić. "Pozornie najtaniej wykonać to samemu. Koszty teoretycznie żadne, gdyż zajmuje się tym najczęściej albo właściciel firmy albo księgowa w ramach obowiązków. Tyle, że zajmując się dochodzeniem długów, nie wykonuje swojej podstawowej pracy" - wskazuje PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.

Dodał, że samodzielna windykacja nie wpływa pozytywnie na relacje z kontrahentami. Z badania przeprowadzonego przez Keralla Research wynika, że niemal połowie (48 proc.) ankietowanych firm, mimo podejmowanych prób, nie udało się samodzielnie odzyskać należności od kontrahentów.

"Wiele firm z sektora MŚP nie sprawdza kontrahentów przed zawarciem z nimi umowy; nie są przygotowane na wypadek, gdyby ci nie zapłacili, a na koniec nie są konsekwentne w realizowaniu zapowiadanych działań windykacyjnych" - tłumaczy Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, która jest partnerem KRD. Dodał, że dłużnicy nie płacą z różnych powodów - jedni są nieuczciwi, inni mają kłopoty, bo nie zapłacił im kontrahent czy nie trafili z inwestycją, której koszty stanowią zbyt duże obciążenie.

Jeżeli przedsiębiorcy zrezygnują z samodzielnego odzyskiwania należności, mogą skorzystać z windykacji polubownej lub egzekucji sądowo-komorniczej - wyjaśniło KRD. Według badania „Audyt windykacyjny”, przeprowadzonego przez Keralla Research, 13,4 proc. małych i średnich przedsiębiorstw – jeśli działania motywujące dłużników do spłaty należności nie przynoszą efektów – powierza odzyskanie należności firmom windykacyjnym. 20,1 proc. firm kieruje sprawę do sądu.

Jak tłumaczy KRD, windykacja polubowna prowadzona przez zewnętrzną firmę skupia się na działaniach, które mają przekonać dłużnika - przedsiębiorcę do szybkiej spłaty zobowiązań lub zaproponowanie takiego rozwiązania, które zaakceptuje wierzyciel, np. spłaty należności w ratach. Wierzyciel ponosi koszt windykacji jedynie w przypadku, gdy uda się odzyskać jego pieniądze - podkreśla Rejestr. "Wysokość prowizji waha się od kilku do nawet kilkudziesięciu procent. Przyjmując, że średnia wynosi 12 proc., to odzyskanie 5 tys. 1 zł będzie kosztowało 600 zł, a 50 tys. 1 zł to wydatek 6 tys. zł.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przedsiębiorca może obciążyć dłużnika faktycznie poniesionymi kosztami windykacji. Pozwala na to Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. W takim przypadku cały proces windykacji będzie kosztował przedsiębiorcę 0 zł" - wyjaśnili eksperci KRD.

Gdy windykacja polubowna na koszt dłużnika nie przynosi efektów, przedsiębiorca może skierować sprawę do sądu - tłumaczy Kostecki. Dodał, że to "czasochłonny proces związany z opłatami, które trzeba ponieść na etapie sądowym i egzekucyjnym". Z raportu Banku Światowego „Doing Business 2019” wynika, że w Polsce średni czas od wniesienia pozwu do sądu do momentu egzekucji wyroku przez komornika wynosi 685 dni.

Jak podało KRD, aby odzyskać np. 5 tys. 1 zł, przedsiębiorca musi wyłożyć z góry minimum 2 tys. 67 zł. Przy 50 tys. 1 zł będzie to co najmniej 7 tys. 917 zł. "Przy założeniu, że sprawa zakończy się w I instancji i dłużnik nie będzie się odwoływał, nie będzie potrzeby powołania biegłego, a kancelaria prawna nie pobierze dodatkowych opłat. Jeżeli wierzyciel przegra sprawę, traci te pieniądze. Kiedy uda mu się wygrać po kilku latach, może odzyskać całość lub większość tych opłat, gdyż koszty procesu pokrywa strona, która przegrała" - wyjaśnił Rejestr.

Jak dodał radca prawny Konrad Siekierka z Kancelarii Prawnej VIA LEX, skuteczność odzyskiwania długów w postępowaniu sądowym to 35 proc. "Dużo, biorąc pod uwagę, że często są to należności, kiedy od terminu płatności minęło kilkanaście miesięcy czy nawet kilka lat. Takie zaległości są znacznie trudniejsze do odzyskania. Zwłaszcza kiedy umowy pomiędzy przedsiębiorcami zawierają niejasne bądź zawiłe zapisy, które w przypadku sporu o płatność każda ze stron interpretuje po swojemu" – ocenił.

Eksperci KRD zwrócili też uwagę na tzw. koszty. "Gdyby przedsiębiorca dysponował gotówką, którą przetrzymuje jego kontrahent, mógłby zainwestować ją w rozwój firmy, np. zakup nowych maszyn czy zwiększenie zatrudnienia, a to przyniosłoby mu zyski" - podkreślili.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu