AAA szukam biegłego

PAP
06-08-2009, 07:32

Nawet trzy lata muszą czekać skrzywdzeni pacjenci na ekspertyzę biegłego. A zdobycie dla sądu zaświadczenia o chorobie graniczy z cudem. Lekarzy, którzy je wydają, brakuje na Mazowszu 1500, jest kilkunastu - pisze "Życie Warszawy".

Na liście Sądu Okręgowego dla Warszawy jest 149 biegłych lekarzy. Powinno być kilkakrotnie więcej. Małgorzata Kosicka, wiceprezes sądu, alarmuje: lekarzy aż 32 specjalizacji nie ma w ogóle. Brakuje m.in. neurologa, okulisty, ortopedy, laryngologa.

Zdesperowani sędziowie osobiście wysyłają listy do znanych profesorów, prosząc, by zostali biegłymi. Zrobili to w czerwcu, powtórzyli w lipcu. Ogłoszenie o naborze biegłych cały czas tkwi na stronach internetowych warszawskich sądów i izby lekarskiej. - Lekarze odmawiają, bo stawki za ekspertyzy są żenująco niskie. 100 - 200 zł to profesor bierze za 15-minutową prywatną konsultację - mówi Andrzej Włodarczyk, prezes Okręgowej rady lekarskiej w Warszawie.

Sąd Okręgowy potrzebuje pilnie 400 lekarzy sądowych, ma ich zaledwie 12 - wylicza "ŻW".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / AAA szukam biegłego