Amerykański koncern ucieka przed kryzysem. Oazę spokoju widzi w Europie Środkowo- -Wschodniej.
Amerykański Air Products, jeden z największych na świecie dostawców gazów technicznych, rozwija skrzydła w Polsce. Chce uruchomić w Warszawie napełnialnię butli. Zakład ruszy w 2010 r. W połowie 2009 r. zakończy się rozbudowa wytwórni gazów ciekłych w Kędzierzynie-Koźlu. Inwestycje pochłoną 30 mln USD. Polska jest dla koncernu bazą w Europie Środkowo-Wschodniej. Firma widzi tu możliwość ucieczki przed światowym kryzysem.
— Dotknie on z pewnością Polski. W waszym kraju wzrost gospodarczy co prawda spowolni, ale będzie nadal na solidnym poziomie, podczas gdy na Zachodzie zmniejszy się znacząco — mówi Erwin Zwicky, kierujący europejską częścią Air Products.
W 2007 r. przychody na polskim rynku wyniosły 532 mln zł. W roku obrotowym, który zakończył się 30 września, mogą być wyższe o ponad 10 proc. Air Products liczy na współpracę również z polskim rafineriami. Koncern chciałby im dostarczać wodór.