To pierwsza negatywna rekomendacja dla spółki od debiutu na GPW w październiku 2013 r. W czwartek kurs spadał o ponad 2 proc., a w sumie od początku roku notowania obniżyły się o 11 proc.
Specjalista DI Investors, biura, które było jednym z oferujących akcje przewoźnika w ubiegłorocznym IPO, zmienił prognozy dla rynku przewozowego w tym roku (spodziewa się spadku ze względu na zmniejszenie eksportu węgla, a tym samym ruchu towarowego do portów) i spodziewa się większego niż do tej pory zakładał spadku udziału PKP Cargo w rynku. W sumie przełoży się to na 3,5-procentowy spadek wielkości przewozów spółki oraz 7,6-procentowy spadek przychodów w porównaniu z 2013 r., co uderzy także w zyski – nie będą one tak wysokie, jak przewidywał do tej pory Piotr Nawrocki. Pod koniec ubiegłego roku specjalista prognozował, że w 2014 r. PKP Cargo zarobi netto 346 mln zł. Najnowsza prognoza jest o ponad 90 mln zł niższa. Ma to także konsekwencje dla prognozowanej dywidendy – ta wypłacona w przyszłym roku ma sięgnąć 2,3 zł, a nie 3,9 zł, jak do tej pory szacował analityk DI Investors.
W 2015 r. zysk PKP Cargo ma wzrosnąć według Piotra Nawrockiego do 291 mln zl (+13 proc. r/r). Poprzednia prognoza mówiła o 413 mln zł zysku.