Alchemia oraz ING Bank Śląski zawarły ugodę

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 09-07-2009, 00:00

Alchemia zamknęła wszystkie pozycje opcyjne w banku ING BSK. Na temat warunków umowy milczy.

Jest porozumienie w sprawie opcji. Jakie? Tajemnica.

Alchemia zamknęła wszystkie pozycje opcyjne w banku ING BSK. Na temat warunków umowy milczy.

Alchemia to jeden z najgłośniejszych giełdowych "przypadków opcyjnych". Na początku marca podała, że z powodu tych instrumentów walutowych musiała zawiązać rezerwę wysokości 95 mln zł (ujemna wycena na koniec 2008 r. to 77 mln zł), co dramatycznie obniżyło jej wyniki finansowe z 2008 r.

Dobre warunki

Sprawa jest już jednak zamknięta. Stalowa grupa zawarła właśnie porozumienie z bankiem ING BSK. Na jakich warunkach?

— Obowiązuje nas bardzo restrykcyjna klauzula poufności. Mogę jedynie powiedzieć, że zamknęliśmy wszystkie pozycje. Kwotę zobowiązania będziemy spłacać w ratach, ale okres spłaty jest niejawny. Ujawnić mogę tylko tyle, że jest dłuższy niż rok — mówi Karina Wściubiak-Hanko, prezes Alchemii.

Wiadomo, że kwota zobowiązania przekracza 10 proc. kapitałów własnych spółki, czyli wynosi minimum 42,5 mln zł. Nieoficjalnie wiadomo też, że część zobowiązania została umorzona przez bank. Trudno na razie przewidzieć, jak porozumienie przełoży się na wyniki finansowe Alchemii.

— To świeża sprawa. Będziemy rozmawiać z audytorem na temat ujęcia tego porozumienia w raportach finansowych — zapowiada Karina Wściubiak-Hanko.

Informacja o porozumieniu z bankiem może być dla rynku zaskoczeniem. Do tej pory zarząd Alchemii deklarował, że jest zdeterminowany iść drogą sądową. Uważał, że ma wystarczające argumenty, żeby umowy opcyjne zostały unieważnione. Tego przekonania nie zmieniało nawet to, że pozew Alchemii przeciwko ING został dwukrotnie odrzucony przez sąd powszechny (sąd uznał, że nie jest właściwym organem do rozpatrywania tej sprawy).

— Mieliśmy bardzo dokładnie przygotowaną ścieżkę prawną, a pierwszy pozew, testujący właściwość sądu, był złożony tylko na kilkaset tysięcy złotych. Wciąż uważam, że mamy rację. Ale po pierwsze, nie chciałam się wikłać w długotrwały proces. Pod drugie, wolę opowiadać inwestorom o biznesie, a nie tłumaczyć się z opcji. Po trzecie, zaproponowano nam naprawdę satysfakcjonujące warunki. Stąd decyzja o zawarciu porozumienia — argumentuje Karina Wściubiak-Hanko.

Tego samego zdania jest Roman Karkosik, największy akcjonariusz Alchemii.

— Proces sądowy trwałby minimum 2,5 roku. Wolimy skoncentrować się na nowych projektach kapitałowych. Tym bardziej że okres kryzysu sprzyja rozmowom o przejęciach. Ja sam i spółki przeze mnie kontrolowane otrzymujemy wiele ofert zakupu bardzo ciekawych zakładów w cenie, o której jeszcze rok temu można było pomarzyć — twierdzi znany inwestor.

Czas na przejęcia

Właśnie tym zajmie się teraz Alchemia.

— Rynek jest pełen okazji inwestycyjnych. Mamy szansę kupić podmioty, które już wcześniej były nas bardzo atrakcyjne, ale ich właściciele żądali zbyt wysokich cen — podkreśla Roman Karkosik.

O jakie firmy chodzi?

— Interesują nas w pierwszej kolejności zakłady, które będą uzupełniać asortyment hut Batory i Bankowa. Zawsze marzyliśmy o stworzeniu koncernu rurowego. W pierwszej kolejności jesteśmy zainteresowani przejęciem podmiotu z branży, któremu już się kiedyś przyglądaliśmy — wyjaśnia pani prezes.

Z finansowaniem ewentualnej transakcji Alchemia nie powinna mieć problemów.

— Grupa, mimo trwającego w gospodarce kryzysu, co miesiąc generuje gotówkę. Te pieniądze trzeba lokować w rozwój biznesu. Poza tym po zamknięciu tematu opcji, możemy swobodnie rozmawiać z bankami — twierdzi Karina Wściubiak-Hanko.

42,5-77

mln zł

W tym przedziale mieści się wartość porozumienia podpisanego przez Alchemię i ING. Spółka nie ujawnia dokładnej kwoty. Wiadomo jedynie, że uzyskała umorzenie części zobowiązania.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane