Analitycy podzielili się w ocenie Open Finance

31-10-2014, 00:00

Spółka debiutowała na GPW w blasku fleszy. Dzisiaj nie wierzą w nią inwestorzy, analitycy mają rozbieżne opinie, a kurs spada w otchłań.

Przed rokiem, po wzlotach i upadkach, kurs Open Finance wynosił 18,49 zł, niewiele mniej niż w dniu debiutu i pierwszych miesiącach notowań. Do dzisiaj cena spadła do 5,74 zł, czyli o 70 proc. Spadły też oczekiwania analityków. Łukasz Jańczak z BESI w raporcie z 29 października nie pierwszy raz zaleca sprzedaż akcji Open Finance i po raz kolejny zmniejsza wycenę — tym razem drastycznie, bo aż o 66 proc., do 3,9 zł. To konsekwencja ścięcia prognoz wyników, za czym stoi dużo wyższy spadek przychodów spółki w pierwszym kwartale, niż można było tego oczekiwać.

— Niższe przychody stanowią odzwierciedlenie obniżenia opłat wnoszonych przez instytucje finansowe za sprzedaż ich kredytów hipotecznych i produktów inwestycyjnych, w tym znaczne zmniejszenie opłat od Getin Noble Banku, największego akcjonariusza spółki, który obniżając opłaty, zbliżył je do poziomu rynkowego — uzasadnia Łukasz Jańczak. Analityk zwraca też uwagę na negatywne tendencje w segmencie długoterminowych planów inwestycyjnych i wciąż wysokie koszty operacyjne. — Udział kosztów osobowych oraz prowizji od sprzedaży dla doradców w przychodach ogółem wzrósł, natomiast koszty stałe związane głównie z siecią oddziałów nie spadły, mimo zmniejszenia liczby oddziałów — dodaje ekspert BESI. Analityk nie spodziewa się odwrócenia negatywnych tendencji i dlatego podtrzymuje swoją rekomendację „sprzedaj”.

Wyniki gorsze od prognoz

Zysk netto Open Finance wyniósł w ubiegłym roku 56,2 mln zł i był o 16 proc. niższy, niż oczekiwano. Łukasz Jańczak spodziewał się już wtedy, że ten rok nie będzie lepszy, ale nie sądził, że będzie aż tak źle. Prognozował, że 2014 r. może być rokiem rosnących wolumenów kredytów konsumenckich, produktów inwestycyjnych oraz transakcji na rynku nieruchomości, ale jednocześnie przewidywał wyraźną presję na marże transakcyjne, które mogłyby hamować wzrost przychodów. I tak się stało. Przychody spółki są coraz niższe, podobnie jak zyski. Zysk operacyjny już w I kwartale tego roku spadł o 60 proc. w porównaniu z IV kwartałem ubiegłego roku. W drugim kwartale było niewiele lepiej. Nie zanosi się też na poprawę w najbliższym czasie. Zwłaszcza że wzrost rynku kredytów hipotecznych stoi pod znakiem zapytania przez rosnące wymagania dotyczące wkładu własnego klientów przy kupnie mieszkania.

Nuta optymizmu

Analitycy DM BZ WBK również nie najlepiej oceniają sytuację finansową Open Finance, ale wierzą, że poprawa nastąpi. Nawet radzą rozważyć inwestycję w spółkę, a jej akcje przy kursie 5,95 wyceniają w perspektywie 12 miesięcy na 7 zł. Oznacza to wprawdzie wzrost, ale trzeba pamiętać, że poprzednia wycena wynosiła ponad 12 zł. Nie zmienia to też faktu, że autorzy rekomendacji biorą pod uwagę spadek tegorocznych przychodów Open Finance o 18 proc. Analitycy przestrzegają również przed możliwością podaży akcji spółki z Getin Noble Banku i Idea Banku, których udział w kapitale akcyjnym Open Finance wynosi odpowiednio 42 i 6,6 proc., choć uważają, że przy tak niskiej wycenie rynkowej ryzyko jest ograniczone. [EBE]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Analitycy podzielili się w ocenie Open Finance