ANALIZA-Polskie obligacje powinny znaleźć nabywców

Reuters
opublikowano: 15-01-2002, 15:47

Justyna Pawlak WARSZAWA (Reuters) - Obligacje krajów Europy Wschodniej będą się w tym roku cieszyły dużym zainteresowaniem inwestorów, bo perspektywa obniżek stóp procentowych zapowiada znaczne zyski, a zapowiedź wejścia do Unii Europejskiej redukuje ryzyko, uważają analitycy. Popyt na obligacje zwiększy się dzięki nadziejom na obniżenie stóp o przynajmniej 300 punktów baz

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Obligacje krajów Europy Wschodniej będą się w tym roku cieszyły dużym zainteresowaniem inwestorów, bo perspektywa obniżek stóp procentowych zapowiada znaczne zyski, a zapowiedź wejścia do Unii Europejskiej redukuje ryzyko, uważają analitycy.

Popyt na obligacje zwiększy się dzięki nadziejom na obniżenie stóp o przynajmniej 300 punktów bazowych w Polsce i niewiele mniej na Węgrzech, co z kolei zwiększy cenę długów tych krajów.

"Atrakcyjnych rynków wschodzących, które mają stabilne perspektywy, a jednocześnie oferują atrakcyjne rentowności jest coraz mniej. Właściwie został tylko nasz region" - powiedział Jacek Wiśniewski, szef działu analiz w Pekao SA.

"Trzy kraje mają zarówno rozwinięte rynki obligacji i są w pierwszej grupie państw, które mają wejść do UE. Są to Węgry, Polska i Czechy. Kraje te zaczynają tworzyć osobną kategorię, gospodarek konwergeniujących" - dodał.

Chodzi o przystosowanie gospodarek tego regionu do gospodarek krajów rozwiniętych.

Inwestorzy zwracają jednak uwagę, że zarabianie łatwych pieniędzy na obligacjach środkowoeuropejskich skończyło się w ubiegłym roku. Inflacja i stopy procentowe gwałtownie spadły, a lokalne waluty zyskały na wartości. Podwyższenie ratingów także wzmogło zaufanie inwestorów.

W tym roku sytuacja na rynku obligacji będzie w dużej mierze zależała od przebiegu negocjacji na temat członkostwa w Unii Europejskiej, które mają zakończyć się w grudniu i otworzyć drogę do rozszerzenia UE na Wschód w 2004 roku.

Większość zachodnich funduszy trafi zapewne do Polski i na Węgry, gdzie inwestorzy przyciągnięci spadającą inflacją będą zapewne kupować krótkoterminowe papiery dłużne.

Proces ten doprowadzi do spłaszczenia odwróconej krzywej rentowności, która opisuje rentowności obligacji z rynków wschodzących. W przyszłości krzywa ta w krajach takich jak Polska czy Węgry zacznie przypominać wzór stosowany w krajach wyżej rozwiniętych.

PREMIA WCIĄŻ JEST

Obligacje krajów środkowoeuropejskich wciąż oferują sporą premię w porównaniu z papierami emitowanymi w Eurolandzie. Nowi inwestorzy mają nadzieję, że w przyszłości poziom rentowności papierów z Europy Wschodniej i Zachodniej wyrówna się.

Napędzany "grą na konwergencję" popyt na obligacje 10-letnie jest jednak ograniczony przez zyski już osiągnięte przez inwestorów i gracze preferują papiery o okresie zapadalności wahającym się od roku do pięciu lat, gdzie wzrost cen przy spadających rentownościach jest najbardziej lukratywny.

"Konwergencja jest już w dużej mierze wliczona w cenę papierów długookresowych, szczególnie na Węgrzech. Obligacje o krótszym okresie zapadalności stanowią stosunkowo bezpieczną inwestycję" - powiedział Tim Haaf, zarządzający portfelem w Allianz/PIMCO w Monachium.

W 2002 roku rentowności papierów jednorocznych, oprocentowanych obecnie na 9,7 procent mają spaść o 130 punktów bazowych, a obligacji 10-letnich o 40 punktów. Według ankiety Reutera rentowność trzyletnich obligacji węgierskich spadnie o 40 punktów bazowych do 7,2 procent.

Oprócz przyczyniających się do wzrostu cen obligacji, obniżek stóp procentowych, które mogą rozpocząć się już w tym miesiącu, Polska, Czechy i Węgry planują nowe emisje papierów dłużnych, co może zwiększyć płynność na rynku i przyciągnąć nowych nabywców.

Zarówno Polska jak i Czechy planują w tym roku zwiększyć swoje przychody z emisji obligacji o jedną trzecią, odpowiednio do około 14 i dwóch miliardów dolarów.

WSZYSTKO ZALEŻY OD UE

Ponieważ wejście byłych państw komunistycznych do Unii staje się coraz bardziej prawdopodobne, krajom tym łatwiej jest sprzedawać swój dług szerszej grupie inwestorów.

"Na tym rynku będzie się pojawiało coraz więcej funduszy" - powiedziała Barbara Farbiszewska, zarządzająca we frankfurckim Union Investment.

"Dzięki zbliżaniu się do UE i niższym stopom będą się starali sprzedawać te obligacje coraz większej grupie, możliwy staje się także udział inwestorów indywidualnych" - dodała.

Popyt na wschodnioeuropejskie papiery dłużne będzie uzależniony od stałego postępu w negocjacjach akcesyjnych do Unii, natomiast samo powodzenie rozszerzenia związane jest mocno z sytuacją polityczną w Europie Zachodniej.

Tegoroczne wybory we Francji i Niemczech mogą sprawić, że tamtejsi politycy będą bardzo oszczędnie składać Wschodowi hojne obietnice, które byłyby niepopularne wśród wyborców.

"To może być rok, kiedy do Europy Wschodniej napłynie dużo pieniędzy" - powiedział Gerd Neitzel z Siemens Financial Services.

"(...)Wszystko zależy jednak od postępu w negocjacjach" - dodał.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Reuters

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane